Jak się tworzy innowacje

Ignacy MorawskiIgnacy Morawski
opublikowano: 2021-12-26 20:00

Zbyt wielu miliarderów opiera się na monopolach, które należy zwalczać - przekonuje Philippe Aghion w jednej z ważniejszych książek ekonomicznych 2021 r.

W 2021 r. ukazały się dwie ważne książki znanych ekonomistów, które tłumaczą, jak tworzyć państwo innowacyjne i pobudzać szybki rozwój gospodarczy. Pierwszą już recenzowałem – to „Mission Economy” włosko-amerykańskiej ekonomistki Marianny Mazzucato, która stara się odnowić wiarę w sprawczą moc państwa, choć nie w socjalistycznej formule właściciela kapitału, a bardziej jako generatora dużych i ambitnych programów technologicznych.

Dziś czas na drugą z publikacji, moim zdaniem mniej pasjonującą pod względem politycznym, ale lepszą merytorycznie, bardziej pojemną w ciekawe i intrygujące wyniki badań. To „The Power of Creative Destruction” Phillippe’a Aghiona, jednego z najważniejszych współczesnych ekspertów od rozwoju gospodarczego i innowacji (książka napisana wspólnie z Celine Antonin i Simon Bunel). Jeżeli ktoś dobrze czuje się w popularnej wojnie między zwolennikami państwa i rynku, jest członkiem obozu socjalistów lub libertarian, to będzie miał z tą książką duży problem. To zniuansowany przewodnik śladami innowacji, który przywołuje liberalną ideę kreatywnej destrukcji, ale przyznaje też państwu opiekuńczemu istotną rolę w rozwoju technologicznym.

Niemodne teorie
Niemodne teorie
Philippe Aghion zdecydowanie stawia na rynek i niskie podatki, co dziś nie jest zbyt modne w postępowych środowiskach, ale docenia też rolę promowania równości społecznych, bezpieczeństwa socjalnego i interwencji przemysłowych.

Kluczowa myśl książki brzmi: konkurencja prowadząca do destrukcji nieefektywnych firm i rozkwitania innowacji jest najważniejszym czynnikiem decydującym współcześnie o rozwoju gospodarczym. Nieefektywne gospodarki charakteryzuje zbyt duża liczba nieefektywnych firm, najczęściej chronionych przez różne lobby polityczne. Autorzy pokazują bardzo wymowne dane porównujące USA i Indie z lat 90. W USA odsetek fabryk, których produktywność jest wyraźnie niższa od średniej dla tego kraju, jest dużo mniejszy niż odsetek relatywnie mało produktywnych firm w Indiach. Problem krajów biedniejszych nie polega na tym, że nie potrafią tworzyć wydajnych przedsiębiorstw, bo potrafią, ale że tworzą ich za mało. Jedną z wielu przyczyn tego stanu rzeczy jest brak konkurencji.

W Polsce możemy wsłuchać się w tę lekcję Aghiona, nawet jeżeli przepis na rozwój nie może być traktowany jednowymiarowo. Mamy w kraju wiele bardzo nowoczesnych przedsiębiorstw, których wydajność dorównuje zachodnim (na przykład w handlu, przemyśle i nie chodzi tylko o inwestorów zagranicznych), ale też wiele sektorów, w których wydajność jest dramatycznie niska. Dwa z nich wysuwają się na pierwszy plan – energetyka i rolnictwo. Coraz mocniej odczuwamy koszty opóźniania zmian efektywnościowych w pierwszym z tych sektorów i bez głębszych reform w tej dziedzinie możemy mieć z tym coraz więcej problemów.

Kolejna ważna, choć może niepopularna współcześnie lekcja Aghiona, to by nie demonizować bogatych innowatorów. Innowacje nieuchronnie prowadzą do wzrostu liczby ludzi bardzo bogatych i powinniśmy ten fakt zaakceptować. Aghion przedstawia dane, z których wynika, że w regionach USA o większej innowacyjności większy jest udział dochodu należącego do 1 proc. najbogatszych. Co jednak bardzo ważne: jednocześnie nierówności wśród pozostałych 99 proc. wcale nie rosną wraz z intensywnością innowacji.

To prowadzi Aghiona do ożywienia wymarłej już wydawałoby się koncepcji tzw. krzywej Laffera, czyli U-kształtnej relacji między wysokością podatków a wzrostem gospodarczym i dochodami państwa. Autor twierdzi, że umiarkowane podatki są niezbędne, by finansować edukację, inne usługi publiczne oraz świadczenia społeczne, ale zbyt wysokie podatki prowadzą do obniżenia wysiłku innowacyjnego. Za innowacje w dużej mierze odpowiadają migranci. Przyciąganie talentów jest jednym z niezbędnych elementów budowania środowiska dla rozwoju technologicznego. Wysokie podatki dochodowe utrudniają przyciąganie talentów.

Jeff Bezos mógłby się ucieszyć z tej książki, gdyby zakończył ją w tym momencie. Gdyby jednak czytał dalej, będzie gorzej. Filozofia polityczna Aghiona nie opiera się tylko na atrakcyjnych podatkach dla innowatorów. Wręcz przeciwnie, dostrzega istotną rolę państwa w innowacjach, zarówno poprzez bezpośrednie interwencje rynkowe, jak też w formie wyrównywania różnic społecznych. Na przykład, przekonuje, że monopol takich gigantów, jak Microsoft, Google, Amazon itd. jest jedną z przyczyn, dla których postęp technologiczny w USA w ostatnich dwóch dekadach uległ wyraźnemu spowolnieniu. Zamożność innowatorów to współcześnie nierzadko zamożność monopolistów.

Innym czynnikiem blokującym innowacje jest brak powszechnego dostępu do dobrej edukacji, w czym można upatrywać roli państwa. Aghion pokazuje, że ogromne znaczenie dla innowacyjności ludzi ma mobilność społeczna, czyli zmniejszanie zależności między dochodem rodziców a dochodem dzieci. To akurat najsłabiej wychodzi krajom anglosaskim, takim jak USA, a najlepiej krajom skandynawskim. Z badań mikroekonomicznych wynika, że istnieje bardzo duża zależność między dochodem rodziców a innowacyjnością dzieci, więc utrzymywanie dużych nierówności społecznych i niskiej mobilności międzypokoleniowej ogranicza pulę osób, które mogą być innowacyjne. Jednocześnie jednak te same badania pokazują, że jeżeli uwzględni się edukację, to ta zależność znacznie maleje. Dlatego tak ważne jest, by państwo wspierało i wręcz finansowało dobrą edukację i poszerzało do niej dostęp osobom pochodzącym z rodzin o niskich dochodach.

Inny obszar interwencji państwa, który Aghion uważa za istotny, to bezpośrednie promowanie innowacji poprzez zamówienia publiczne, dotacje do badań i rozwoju oraz inne bodźce zapewniane sektorowi prywatnemu. Ekonomista odchodzi od liberalnego dogmatu, zgodnie z którym państwo nie powinno angażować się w interwencje sektorowe i prowadzić polityki „wybierania zwycięzców” (ang. picking winners). W wielu istotnych dziedzinach bariery dla innowacji są tak trudne do pokonania, a potencjalne korzyści z rozwoju technologicznego tak duże, że państwo może aktywnie wybierać obszary rozwoju technologicznego, które chce wspierać. Są jednak dwa warunki, by polityka gospodarcza prowadzona w taki sposób mogła być efektywna. Po pierwsze, jej najważniejszym zadaniem musi być osiąganie ważnych celów społecznych, jak ograniczenie ocieplenia klimatu, poprawa dostępu do ochrony zdrowia czy edukacji, a nie wspieranie konkretnych firm. Po drugie, priorytet powinny mieć branże tworzące najbardziej wydajne technologie.

Aghion niestety nie jest wielkim optymistą odnośnie możliwości szybkiego rozwoju technologicznego i gospodarczego na świecie. Uważa, że istotnym czynnikiem ograniczającym innowacje są presje polityczne ze strony różnych grup interesów, które na postępie tracą. Tego typu lobbing jest główną przyczyną, dla której wiele krajów nie potrafi osiągnąć konwergencji dochodów per capita do krajów rozwiniętych.

To niewątpliwie jedna z ciekawszych książek 2021 r., które miałem okazję przeczytać. Publikacja pełna danych, wykresów, wyników badań. Nie ma jednej wielkiej narracji, nie jest to gospodarczy DIY (do it yourself), lub „rozwój gospodarczy dla głupich”, podający proste recepty na rozwój. Dla każdego poszukującego odpowiedzi na pytania o źródła postępu, będzie to jednak przyjemna lektura.