Jak szwedzki fiskus ubierał zespół ABBA

AD
opublikowano: 2014-02-18 00:00

Nasze dziwaczne stroje sceniczne nie wynikały z mody, ale z chęci uzyskania zwrotu podatku — wyznał Björn Ulvaeus, lider zespołu ABBA, w nowej książce „ABBA: The Official Photo Book”.

Szwedzkie prawo podatkowe mówi, że przedsiębiorca może uzyskać odpis podatkowy za firmowe ubrania tylko w przypadku, gdy mają szczególny wygląd i nie nadają się do zwykłego użytkowania. Zespół ABBA znalazł więc swój sposób na zaspokojenie wymagań fiskusa. — Wyglądaliśmy w tamtych czasach jak wariaci. Mało kto był na scenie tak źle ubrany, jak my — mówi Björn Ulvaeus. Lata mijały, ale szwedzkie obostrzenia w tej kwestii się nie zmieniły. Niedawno wyszły na jaw podobne problemy, jakie w związku z nimi miała Camilla Lackberg, popularna autorka kryminałów. W zeznaniu podatkowym uwzględniła zakup ubrań do oficjalnych występów w telewizji. Fiskus to zakwestionował, argumentując, że do odpisu można zgłosić wyłącznie wydatki na „ubrania fantazyjne, typowo sceniczne, noszące logo firmy lub inne cechy, wyraźnie odróżniające je od codziennych ubiorów”.