Jak ugryźć 440 mld zł

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2013-02-11 00:00

Kupić McDonald’sa? Utworzyć z PLL LOT światowego giganta? A może zlikwidować PIT? Unijne fundusze mają ogromną moc

Skończył się czas dzielenia skóry na niedźwiedziu. Wreszcie wiadomo, że w latach 2014-20 Polska dostanie z Unii Europejskiej 105,8 mld EUR, z tego 72,9 mld EUR pójdzie na rozwój kraju, a 28,5 mld EUR dostanie rolnictwo. Oznacza to, że rząd może zacząć śmiało dzielić między firmy, samorządy, instytucje państwowe, gospodarstwa rolne i organizacje pozarządowe około 440 mld zł (przy kursie EUR/PLN 4,16). Czas start.

WIELKA UCZTA: Żaden inny z 27 krajów Unii Europejskiej nie dostał do podziału tak dużego tortu jak ten, który przypadł Polsce. Wynegocjowanie przez premiera Donalda Tuska 105,8 mld EUR dla naszego kraju oznacza, że nad Wisłę trafi co dziewiąte euro wydawane przez Unię. To kwota, która pozwoli — o ile ten tort dobrze podzielimy — istotnie pomóc Polsce w doganianiu Zachodu. [FOT. MACIEJ ŚMIAROWSKI/KPRM]
WIELKA UCZTA: Żaden inny z 27 krajów Unii Europejskiej nie dostał do podziału tak dużego tortu jak ten, który przypadł Polsce. Wynegocjowanie przez premiera Donalda Tuska 105,8 mld EUR dla naszego kraju oznacza, że nad Wisłę trafi co dziewiąte euro wydawane przez Unię. To kwota, która pozwoli — o ile ten tort dobrze podzielimy — istotnie pomóc Polsce w doganianiu Zachodu. [FOT. MACIEJ ŚMIAROWSKI/KPRM]
None
None

Jest co wydawać

Jak dużo to pieniędzy? Teoretycznie rząd mógłby za nie na 7 lat zlikwidować obywatelom podatek PIT albo na 15 lat zlikwidować firmom CIT. Mógłby też spłacić ponad połowę długu publicznego, co obniżyłoby roczne wydatki budżetu na spłatę odsetek o 23 mld zł (zapewnione na lata utrzymanie armii). 440 mld zł to też kwota, która pozwala na przejęcie w całości koncernu McDonald’s (kapitalizacja wynosi obecnie 295 mld zł). Moglibyśmy liczyć dzięki temu na kilka albo nawet kilkanaście miliardów złotych dywidendy rocznie. Pozostałe po kupnie sieci McDonald’s 145 mld zł moglibyśmy jeszcze przeznaczyć na gigantyczną konsolidację przez Polskę sektora lotniczego — przejęcie Lufthansy (28,3 mld zł), China Airlines (35,8 mld zł), Japan Airlines (26,8 mld zł), British Airways (12,8 mld zł), Air France-KLM (10,3 mld zł) i Aerofłotu (6,4 mld zł). Można by połączyć wszystkie te linie lotnicze w jedną: PLL LOT. Mielibyśmy przewoźnika z prawdziwego zdarzenia, który w dodatku pewnie też przynosiłby po kilka miliardów złotych rocznie dywidendy do budżetu.

Firmy w centrum uwagi

To jednak tylko fantazje. Efekty takich eksperymentów dla polskiej gospodarki trudno przewidzieć, a poza tym rząd ma stosunkowo niewielki wpływ na to, jak wykorzysta przyznane mu pieniądze. Reguły są narzucone przez Komisję Europejską — może właściwie tylko korzystać z palety rozwiązań przez nią dopuszczonych.

Na co zatem pójdzie 440 mld zł? Nad systemem rozdzielania unijnych pieniędzy rząd pracuje „na sucho” już od wielu miesięcy. Generalne założenia tego systemu są ustalone. Najbardziej zadowoleni z tego podziału mogą być przedsiębiorcy. Pewne jest, że w nadchodzącej perspektywie finansowej najwięcej pieniędzy — około 35 mld EUR, czyli 150 mld zł — zostanie przeznaczonych na wspieranie szeroko rozumianej przedsiębiorczości: inwestycje, badania i rozwój czy szkolenia.

— Wspieranie przedsiębiorczości, wzrost innowacyjności i konkurencyjności firm — to będą kluczowe elementy systemu wdrażania funduszy na lata 2014-20. Musimy nadal pamiętać o potrzebach infrastrukturalnych, np. budowie dróg, ale sporą część zaległości w tym obszarze eliminujemy dzięki obecnemu rozdaniu unijnych dotacji — mówi Paweł Orłowski, wiceminister rozwoju regionalnego.

Szkielet już stoi

Wiadomo, że w nowym rozdaniu unijnych funduszy przybędzie programów operacyjnych. Oprócz czterech działających obecnie (wspierających innowacyjność, kapitał ludzki, rolnictwo i ścianę wschodnią) uruchomione zostaną dwa nowe — dedykowane cyfryzacji i rybołówstwu, a największy program — Infrastruktura i Środowisko — zostanie zredukowany do działań ekologicznych. Nadal będzie też działać 16 programów regionalnych — po jednym dla każdego województwa.

— System rozdzielania nowej puli unijnych funduszy będzie jeszcze mocniej nastawiony na wspieranie innowacyjności niż ten z lat 2007-13. To dobra decyzja rządu i znakomita wiadomość dla przedsiębiorców. Na firmy czekać będzie potężna kwota wsparcia na badania i rozwój. To znaczy, że Unia weźmie na siebie ryzyko związane z tego rodzaju przedsięwzięciami — mówi Beata Tylman, ekspert PwC.

Diametralnie zmienić ma się jednak forma udzielania pomocy. Ograniczone zostaną dotacje, częściej będą uruchamiane instrumenty zwrotne, np. pożyczki, gwarancje czy poręczenia. Jak twierdzi rząd, zwiększy to dostępność pomocy (dotację można przyznać raz, pożyczkę — kilkakrotnie) i w mniejszym stopniu zaburzy konkurencję.

Możesz zainteresować się również: