Jak wykorzystać dołek w Ameryce

Anna Bełcik
opublikowano: 21-10-2011, 00:00

Gigantyczne załamanie gospodarcze w USA wywołało spadek cen nieruchomości. Dziś dom na Florydzie wart jest tyle, ile trzypokojowe mieszkanie w Warszawie

Załamanie na rynku nieruchomości w Stanach Zjednoczonych paradoksalnie stało się okazją urzeczywistnienia amerykańskich marzeń o własnym domu na Florydzie czy w Kalifornii. Kilkuletni dom o powierzchni ok. 180 mkw. (liczonych w amerykańskiej nomenklaturze, czyli powierzchnią fundamentów), zlokalizowany w mniejszej miejscowości na Florydzie, bez trudu można dziś kupić za 120 tys. USD. W większych miastach też zdarzają się okazje. Zapewnia je system licytacji komorniczych.

Zobacz więcej

Na Florydzie, na dobrze wybranej i zarządzanej nieruchomości na wynajem, można zarobić nawet 8 proc. w skali roku juz po odjęciu kosztów podatku, ubezpieczenia czy opłaty agencyjnej za obsługę inwestycji.

- W ostatnich czterech latach ceny nieruchomości w niektórych stanach w USA spadły nawet o 50 proc. Nic nie wróży też rychłego powrotu koniunktury. Dobrze już będzie, jeśli cena sprzedaży domu zrówna się z kosztem jego budowy. Dziś różnica ta dochodzi nawet do 30 proc. — mówi Cezary Sadliński, główny menedżer w Pol Investors Group, firmie zajmującej się doradztwem, m.in. na rynku nieruchomości, z siedzibą na Florydzie.

Więcej przeczytasz w archiwum

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu