Będzie więc nerwowo, ale niekoniecznie bilans całego roku musi być ujemny. Przecena w styczniu wywołana była mocniejszą korektą - głównie na rynkach amerykańskich - oraz wzrostem napięcia na wschodzie Europy. Giełdy w USA w styczniu zachowywały się wyraźnie słabiej od GPW. Wynikało to z normalizacji polityki pieniężnej Fedu i korekty cen po bardzo udanym 2021 r. Tamtejsze indeksy giełdowe zanotowały spore spadki: S&P500 o 5,3 proc., a Nasdaq o 9,0 proc. W Europie sytuacja była nieco lepsza - niemiecki DAX zniżkował o 2,6 proc.
W warunkach podwyższonej zmienności, poza oczywiście dobrym timingiem, kluczowa powinna być dobra selekcja. Atrakcyjność poszczególnych branż i spółek będzie się prawdopodobnie często zmieniała w 2022 r. Może się okazać, że strategia “kup i trzymaj” tym razem nie będzie się zbyt dobrze sprawdzała.
Ostatnia korekta na GPW zwiększyła atrakcyjność wycen polskich spółek. Wskaźnik cena do zysku spadł znowu do około 10-11, czyli relatywnie niewysokiego poziomu. Na notowaniach ciąży widmo konfliktu na wschodzie Europy. W lutym startują jednak Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Chinach, które potrwają przez większą część miesiąca. Wydaje się, że w czasie trwania tak globalnej imprezy - i to w dodatku po sąsiedzku z krajami zaangażowanymi w konflikt - nie powinno dochodzić do eskalacji napięcia. Dlatego luty ma szansę być lepszym miesiącem niż styczeń.