Jakubiak: moje zawieszenie wewnętrzną sprawą partii

DI, PAP
opublikowano: 09-09-2010, 20:02

Zawieszona w środę w prawach członka PiS Elżbieta Jakubiak spotkała się w czwartek z prezesem partii Jarosławem Kaczyńskim. Po rozmowie oświadczyła, że nadal jest członkiem PiS, a sprawa jej zawieszenia jest wewnętrzną sprawą partii.

Dopytywana przez dziennikarzy, czy poznała powody swojego zawieszenia, odparła, że to są "takie powody generalne". Według niej powody nie dotyczyły jej zawieszenia, tylko "trudnej sytuacji wewnątrz partii". Pytana, kiedy zostanie "odwieszona", odparła: "Jak mnie odwieszą". Jak mówiła, prezes PiS nie powiedział jej, kiedy to się stanie, bo o to nie pytała.

Jeszcze przed południem nie było pewne, czy Jakubiak, która w środę - jak mówiła - dowiedziała się z mediów o swoim zawieszeniu w prawach członka PiS, spotka się w tej sprawie z prezesem PiS.

Przed rozmową z Kaczyńskim Jakubiak poinformowała tylko, że otrzymała jednozdaniową decyzję w sprawie swojego zawieszenia, ale nadal nie zna przyczyn, dla których prezes podjął taką właśnie decyzję.

Po spotkaniu Jakubiak powiedziała, że jej zawieszenie jest od teraz sprawą wewnętrzną partii. "Umówiliśmy się, że będziemy rozmawiać o naszych wewnętrznych sprawach wewnątrz partii" - podkreśliła. Według niej z prezesem nie rozmawiali o przyczynach i powodach jej zawieszenia, ani o tym, czy ma odwoływać się od tej decyzji, czy nie.

Zadeklarowała, że jest członkiem PiS, ale według niej część jej kompetencji czy uprawnień "została zawieszona". Tłumaczyła, że "dla dobra partii i Polski" ważne jest, by PiS jednoczyło się i nie kłóciło. Jakubiak relacjonowała, że Kaczyński mówił m.in., iż marzy, by poziom wewnętrznej dyscypliny w PiS był zbliżony do tego, jaki jest w PO.

Rzecznik dyscyplinarny klubu PiS Marek Suski uważa, że najprawdopodobniej zawieszenie Jakubiak w prawach członka PiS wygaśnie. "Jestem dobrej myśli. Mam nadzieję, że na tym skończy się cała sprawa. Jeżeli to o czym była mowa i o czym mówiła pani Elżbieta Jakubiak będzie wykonywane, po prostu będzie decyzja o uchyleniu zawieszenia. To zależy od prezesa, który może wnieść taką propozycję na posiedzeniu komitetu politycznego" - podkreślił Suski.

Jakubiak broniła szefowa sztabu wyborczego Kaczyńskiego Joanna Kluzik-Rostkowska, bo - jak mówiła -to dla niej sprawa honoru. Uważa, że najlepszym dowodem lojalności Jakubiak wobec PiS i samego prezesa była jej ciężka praca w jego sztabie wyborczym. "Cóż takiego mogło się zdarzyć, czego ja nie zauważyłam, że to przeważyło i jakby przykryło tamtą ciężką pracę i tamtą lojalność?" - pytała.

"Jarosław Kaczyński jest szefem partii z całym bagażem odpowiedzialności, jaka się z tym wiąże. Nie zamierzam walczyć z Jarosławem Kaczyńskim, jeżeli (...) podjął decyzję o tym, żeby partia PiS była bardzo jednolita i podporządkowana silnemu przywództwu, to ok. Tylko jest pytanie, czy ja się w tej formule mieszczę. W takiej partii nie chcę być" - mówiła posłanka w TOK FM.

W późniejszej rozmowie z dziennikarzami Kluzik-Rostkowska przypomniała, że szef klubu PiS Mariusz Błaszczak również był członkiem sztabu wyborczego J. Kaczyńskiego, a jedną z pierwszych osób, które zaczęły komentować linię PiS i samą kampanię był Zbigniew Ziobro. Czy Zbigniew Ziobro będzie musiał tłumaczyć ze swojej nielojalności spowodowanej publicznymi wystąpieniami i kontestacją tego, co się działo w czasie kampanii wyborczej? - pytała.

Według Błaszczaka przyczyną zawieszenia Jakubiak była jej postawa po kampanii prezydenckiej. "Dotyczy tego, co mogliśmy zobaczyć w mediach, różnego rodzaju gier. To nie jest tak, że nasi działacze nie zabierają głosu, o co nas się posądza. W PiS nie panuje +Tuskokracja+. Każdy z działaczy wypowiada swoje sądy, swoje oceny, ale nie może być tak, że tematem debaty publicznej są frustracje różnych polityków, a nie sprawy, którą są zasadnicze" - mówił.

"Jeżeli Joanna przedkłada lojalność wobec koleżanki nad lojalność wobec środowiska politycznego, jest to zachowanie niewłaściwe" - ocenił Błaszczak.

Sprawę komentowali także inni działacze partii. Zdaniem Jarosława Zielińskiego, z komitetu politycznego PiS "na pewno nie kampania wyborcze była przedmiotem zawieszenia Jakubiak, lecz postawa i wypowiedzi po kampanii".

Natomiast w ocenie Andrzeja Dery, niektóre osoby, jak Marek Migalski czy Jakubiak, "ukierunkowały debatę publiczną na to, +co powiedział Jarosław Kaczyński, kogo lubi Ela, komu Marek sprzyja, a nie komu nie+", zamiast kierować debatę na sprawy istotne dla Polaków, np. podniesienie podatku VAT.

Mówił, że nie zna decyzji w sprawie ewentualnego zawieszenia innych osób, które krytykowały strategię partii po wyborach, np. Joanny Kluzik-Rostkowskiej czy Pawła Poncyljusza.

Z dziennikarzami, którzy od rana czekali przed siedzibą partii w Warszawie, gdzie w południe zebrał się komitet wykonawczy PiS nie chcieli o Jakubiak rozmawiać przewodniczący komitetu wykonawczego Joachim Brudziński i poseł Jan Dziedziczak.

Jakubiak została zawieszona w prawach członka PiS decyzją prezesa partii. Według statutu PiS szef ugrupowania może taką decyzję podjąć "w związku z uzasadnionym przypuszczeniem, iż (działacz PiS) naraził dobre imię lub działał na szkodę PiS".

Jakubiak zaliczana jest przez komentatorów do tzw. liberalnego skrzydła Prawa i Sprawiedliwości; obok m.in. Kluzik-Rostkowskiej i Poncyljusza. W ostatnich tygodniach Jakubiak, Kluzik-Rostkowska i Poncyljusz wypowiadali się krytycznie na temat obranego przez partię, ostrego - w ocenie komentatorów - kursu partii. Tę linię PiS w liście otwartym do prezesa PiS skrytykował też eurodeputowany Marek Migalski. W związku z listem Migalski został w ostatnich dniach usunięty - decyzją Komitetu Politycznego PiS - z delegacji tej partii do Parlamentu Europejskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane