Podróż na głębokość 11 tys. metrów zajęła reżyserowi dwie godziny. Następne trzy godziny Cameron spędziła na eksploracji dna oceanu.
Deepsea Challenger, którym podróżował Amerykanin, został wyposażony w zespoły kamer i świateł umożliwiających rejestrację podwodnej eskapady.
Zejście na dno Rowu Mariańskiego jest dopiero drugą w historii udaną ekspedycją tego typu. Jako pierwsi wyczynu tego dokonali Amerykanin Don Walsh i Szwajcar Jacques Piccard, którzy w 1960 r. przez dwadzieścia minut oglądali najgłębsze miejsce na Zachodnim Pacyfiku.
Przygotowania do wyprawy zajęły Cameronowi ostatnie klika lat, który z grupą inżynierów w sekrecie pracował nad projektem łodzi zdolnej do niezwykle trudnego zanurzenia

