James uważa, że obecnie jest „zdecydowanie bezpieczniej” niż dziesięć lat temu, przed ostatnim kryzysem, bo banki są odporniejsze, procedury zarządzania ryzykiem poprawiły się, regulatorzy są czujniejsi, a ludzie biznesu wykazują się mniejszą skłonnością do ryzykownych działań.
- Ostatni kryzys był straszny, ale był to zarówno kryzys finansowy jak i gospodarczy. Obecnie nie widzę żadnego pogorszenia w gospodarce na horyzoncie więc moim zdaniem potrwa trochę zanim nastąpi ponowne wystąpienie tych dwóch elementów – powiedział James.
Przyznał jednocześnie, że szoki finansowe z natury są nieprzewidywalne, dlatego trudno rozpoznać kiedy rośnie napięcie.
- To jedna z tych rzeczy, która czyni kryzysy kryzysami: one zawsze w pewien sposób są zaskakujące – powiedział James.
Nie podziela obaw wielu ekspertów, że napięcie w relacjach handlowych USA i Chin może rozpocząć globalny kryzys.
- Z pewnością mamy do czynienia z rywalizacją między krajami, ale wierzę że wzajemne interesy w końcu przesądzą o osiągnięciu jakiegoś porozumienia – powiedział wiceszef Blackstone Group.