Janukowycz: gazociągi za dostęp do złóż

01-02-2007, 20:24

Premier Ukrainy Wiktor Janukowycz uważa, że Kijów może zgodzić się na przekazanie Rosji części udziałów w ukraińskim systemie przesyłania gazu w zamian za udziały w rosyjskich źródłach wydobycia błękitnego paliwa.

Premier Ukrainy Wiktor Janukowycz uważa, że Kijów może zgodzić się na przekazanie Rosji części udziałów w ukraińskim systemie przesyłania gazu w zamian za udziały w rosyjskich źródłach wydobycia błękitnego paliwa.

"Mówimy na razie o zamiarach. (...)Jeśli będziemy rozmawiać o połączeniu, to ma się ono odbywać na równych zasadach, 50 na 50" - powiedział Janukowycz w czwartek w Chersoniu na południu Ukrainy.

Ukraiński premier skomentował słowa prezydenta Rosji Władimira Putina, który powiedział na dorocznej konferencji prasowej na Kremlu, że Ukraina ma zamiar zaproponować Rosji powrót do negocjacji o utworzeniu wspólnego konsorcjum gazowego.

"Chodzi o połączenie aktywów i nasi ukraińscy partnerzy chcieliby nie tylko stworzyć gazowe konsorcjum transportowe, ale i uzyskać możliwość dostępu do aktywów wydobycia (gazu) na terytorium Federacji Rosyjskiej" - oświadczył Putin.

"Z zasady takich rzeczy nie robimy. Ale jeśli poszliśmy na taki krok w stosunkach z naszymi partnerami europejskimi, dlaczego nie zrobić tego z Ukrainą?" - pytał rosyjski prezydent.

Według Putina propozycje w sprawie uzyskania przez Rosjan udziałów w ukraińskiej sieci przesyłowej w zamian za udostępnienie Ukraińcom źródeł wydobycia gazu opracowują obecnie moskiewscy i kijowscy eksperci. W najbliższym czasie kwestia ta zostanie omówiona na szczeblu państwowym - powiedział Putin.

O propozycji powrotu do rozmów o konsorcjum gazowym mówił w październiku ub.r. zastępca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki, Ołeksandr Czałyj.

Jak wówczas oświadczył, Juszczenko uważa, że sprawa powołania konsorcjum "powinna otrzymać nowy impuls i należy ją omawiać w trójstronnym, ukraińsko-rosyjsko-niemieckim formacie".

Decyzja o powołaniu konsorcjum zapadła w czerwcu 2002 r. w Petersburgu, podczas spotkania Putina z ówczesnym prezydentem Ukrainy Leonidem Kuczmą. Zgodnie z ówczesnymi planami konsorcjum miało zarządzać systemem gazociągów Ukrainy i rozwijać go.

Wcześniej władze Rosji przez kilka lat bezskutecznie domagały się od Kijowa zgody na prywatyzację sieci gazociągów. Petersburskie porozumienie to - jak mówił wówczas Kuczma - przykład mądrego kompromisu: gazociągi pozostają własnością Ukrainy, ale Rosjanie uzyskują wpływ na sposób ich eksploatacji.

Ewentualny udział zachodnich kompanii w konsorcjum miałby zapewnić środki na modernizację sieci. Oprócz Niemiec zainteresowanie udziałem w konsorcjum okazywała wcześniej także Francja.

Celem działalności konsorcjum jest zwiększenie przepustowości gazociągów, a także zapewnienie bezpieczeństwa dostaw gazu ziemnego do Europy Zachodniej.

Ukraińska sieć przesyłania gazu składa się z 35 tys. kilometrów gazociągów, 122 stacji kompresorowych i 13 ogromnych podziemnych zbiorników do magazynowania paliwa. System ten jest zdolny do transportowania 170 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie.

Rosja eksportuje przez Ukrainę do Europy Zachodniej średnio ok. 120 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie.

Jarosław Junko

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Janukowycz: gazociągi za dostęp do złóż