Japończycy napędzą wypożyczalnie PZU

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2014-08-06 00:00

Ubezpieczeniowy gigant wyposaży swoje wypożyczalnie aut zastępczych w hybrydowe toyoty.

Pomysł stworzenia przez PZU własnej sieci wypożyczalni samochodów nabiera rozpędu. Jak wynika z ustaleń „PB”, ubezpieczeniowy gigant porozumiał się z Toyotą na dostawę pierwszych aut do tworzonej sieci.

Fot. Bloomberg
Fot. Bloomberg
None
None

Wyróżnik sieci

Giełdowa spółka postawiła na ekologię. — PZU zażyczył sobie, by były to samochodowy hybrydowe. Ostatecznie wybrał model Auris — mówi nasz rozmówca. Tę informację potwierdza Robert Mularczyk z Toyota Motor Poland. Jak twierdzi, auta hybrydowe to wspólny pomysł obu firm.

— PZU szukało czegoś, co by wyróżniało jego sieć. Dzięki hybrydom klienci zyskają podwójnie — będą mieli dostęp do nowoczesnej technologii, ale także zapłacą mniej za paliwo — mówi przedstawiciel Toyoty w Polsce.

Zgodnie z porozumieniem, firma dostarczy po jednej hybrydzie do każdej wypożyczalni sygnowanej przez PZU. Zgodnie z planem, ma ich powstać ponad 100. Równolegle PZU rozpisało przetarg na dostawę ponad 200 samochodów z napędem benzynowym.

— Postępowanie nie zostało jeszcze zakończone — informujeMichał Witkowski, rzecznik PZU.

To oznacza, że do każdej wypożyczalni trafi jedna hybryda i dwa lub trzy samochody standardowe. Będą to dodatkowe auta, bo PZU nie inwestuje w budowę sieci od zera, lecz — jak informowaliśmy w czerwcu — skupia w niej działające wypożyczalnie i warsztaty samochodowe, które dysponują już własną flotą.

Horrendalne stawki

Własna sieć wypożyczalni ma być odpowiedzią ubezpieczyciela na rosnące ceny najmu samochodów zastępczych. Trzy lata temu wyrok Sądu Najwyższego upowszechnił w Polsce dostęp do tej usługi. Dzięki wyrokowi osoby, którym inni kierowcy uszkodzili auto podczas kolizji drogowej, uzyskali prawo do samochodu zastępczego, finansowanego z polisy sprawcy. Spowodowało to, że jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać wypożyczalnie aut wystawiające ubezpieczycielom horrendalnie wysokie faktury za swoje usługi. Wywołało to lawinę pozwów paraliżujących pracę sądów gospodarczych, do których zwracają się wypożyczalnie, gdy ubezpieczyciele odmawiają uregulowania rachunków z nierynkowymi stawkami. PZU zamierza uciąć te praktyki, zakładając własną sieć wypożyczalni samochodów zastępczych. Kilka lat temu podobny manewr udał się firmie na rynku holowników samochodowych. Jej odpowiedzią na coraz większe patologie było stworzenie własnej firmy asystenckiej: PZU Pomoc.

JUŻ PISALIŚMY: „PB” z 5.06.2014 r.

DOŚĆ TEGO: PZU planuje stworzyć własną sieć wypożyczalni aut jako odpowiedź na rosnące ceny najmu samochodów zastępczych.