Japończycy też chcą gazociągu z Rosji

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2014-05-28 13:07

W zaledwie tydzień po podpisaniu umowy gazowej między Rosją i Chinami japońscy parlamentarzyści zapowiedzieli zgłoszenie projektu budowy gazociągu między Rosją a Japonią.

Mierzący 1350 km gazociąg miałby połączyć rosyjską wyspę Sachalin z leżącą na północ od Tokio prefekturą Ibaraki. Celem projektu, którego koszt szacuje się na 5,9 mld USD, jest zmniejszenie kosztów elektryczności po katastrofie w elektrowni atomowej w Fukuszimie. W ubiegłym roku import skroplonego gazu ziemnego kosztował Japonię 7 bln jenów, ponad dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Zdaniem Naokazu Takemoto, lidera grupy parlamentarzystów popierającej projekt, Japonia mogłaby zmniejszyć koszt importu gazu, sprowadzając go bezpośrednio gazociągiem.

- Rosja chce powiększyć krąg swoich odbiorców. Zawarła umowę z Chinami, a Japonia jest następna na liście. Wtedy Rosja nie będzie musiała polegać na Europie – komentował Osamu Fujisawa, niezależny japoński ekonomista.

Proponowany gazociąg mógłby przetransportować 20 mld metrów sześciennych gazu rocznie. To równowartość 17 proc. japońskiego importu. Warta 400 mld USD umowa między Rosją a Chinami dotyczy importu 38 mld metrów sześciennych gazu rocznie przez 30 lat. Po katastrofie w Fukuszimie Japonia unieruchomiła z powodu kontroli bezpieczeństwa wszystkie 48 reaktorów jądrowych. Zdaniem Yuji Nishiyamy, analityka biura JPMorgan Securities, około połowa z nich może w ogóle nie zostać ponownie uruchomiona, ze względu na zaostrzone regulacje bezpieczeństwa.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg
None
None