Japończycy wpompują w Polskę ponad miliard

Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

W Ksawerowie pod Łodzią powstanie fabryka pomp ciepła za ponad 300 mln EUR. Zatrudni 1000 osób.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Jaka firma inwestuje w Ksawerowie
  • Ile zainwestuje
  • Dlaczego inwestycja jest tak ważna dla Polski

Japończycy wpompują w Polskę ponad miliard

opublikowano: 06-07-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

W Ksawerowie pod Łodzią powstanie fabryka pomp ciepła za ponad 300 mln EUR. Zatrudni 1000 osób.

Potwierdziły się informacje “PB”. W podłódzkim Ksawerowie japoński Daikin zbuduje fabrykę pomp ciepła. Zainwestuje ponad 300 mln EUR (1,4 mld zł). Będzie produkować pompy ciepła i rozpocznie działalność w lipcu 2024 r. Do 2025 r. będzie w niej pracować 1 tys. osób.

- Fabryka będzie miała największą w Grupie Daikin Europe zdolność produkcyjną grzewczych pomp ciepła. Dzięki tej inwestycji chcemy osiągnąć pozycję lidera w tym segmencie na wszystkich kluczowych rynkach – mówi Toshitaka Tsubouchi, prezes Daikin Europe, cytowany w komunikacie spółki.

- Do 2025 r. będziemy mogli produkować cztery razy więcej niż obecnie – dodaje Hiromitsu Iwasaki, wiceprezes Daikin Europe.

Rynek grzewczych pomp ciepła rozwija się w szybkim tempie, a w 2021 r. sprzedano w Europie ponad 1 mln sztuk tych urządzeń. Europejski Zielony Ład przewiduje, że do 2050 r. Europa stanie się neutralna klimatycznie. Kolejny pakiet Fit for 55, jak również najnowszy plan REPowerEU, zwiększają tempo działań mających na celu zmniejszenie emisji i zależności od paliw kopalnych w Europie.

– Pompy ciepła odgrywają kluczową rolę w realizacji tych ambicji, dlatego spodziewamy się szerokiego ich zastosowania w najbliższych latach. Przewiduje się, że do 2025 r. każdego roku będzie instalowanych co najmniej 3 mln urządzeń grzewczych z pompami ciepła, co oznacza roczną stopę wzrostu na poziomie około 30 proc. – mówi Patrick Crombez, dyrektor generalny Daikin Europe Heating and Renewables.

Inwestycja Daikina przypomina skalą projekty SK Hi-Tech Battery Materials w Tucznawie i Dąbrowie Górniczej (jeden z etapów) warte po 335 mln EUR, Umicore Poland w Nysie — 320 mln EUR czy PSA w Gliwicach — 270 mln EUR. Największe inwestycje ogłosił LG Chem — 1 mld EUR i 1,3 mld EUR, SK Hi-Tech w Dąbrowie Górniczej — etap za 840 mln EUR, SK Nexilis w Stalowej Woli — 646 mln EUR czy Microsoft w Warszawie — 880 mln EUR.

Duże marki w Ksawerowie

10 czerwca łódzka strefa ogłosiła przetarg na grunty w Ksawerowie. To kilkanaście działek o łącznej powierzchni 31,7 ha. Cena wywoławcza wynosi 61,9 mln zł netto, a przystąpienie do przetargu było możliwe po wpłaceniu 3 mln zł wadium do 24 czerwca. Oferty można było składać do 27 czerwca, tego samego dnia otworzyła je komisja przetargowa. Na stronie ŁSSE nie ma informacji o wyniku przetargu. Prawdopodobnie właśnie tę działkę wybrał Daikin.

Japońskie zagłębie:
Japońskie zagłębie:
Kierowany przez Masanoriego Togawę Daikin będzie drugą firmą z Japonii, która zbuduje fabrykę w Ksawerowie. Kilka lat temu budowę zakładu zapowiedział producent wyświetlaczy Nippon Seiki.
The Asahi Shimbun

W Ksawerowie jest już inna japońska firma – Nippon Seiki. W 2019 r. zapowiedziała, że do 2023 r. zbuduje za ponad 80 mln zł fabrykę wyświetlaczy „head-up-display”, czyli cyfrowych i analogowych wskaźników do samochodów i motocykli. Firma jest dostawcą Porsche, BMW, Daimlera, Audi, Jaguara i Land Rovera.

W Ksawerowie produkuje też Miele - niemiecki producent AGD wybudował tu za 50 mln EUR fabrykę pralek.

Japoński rok w Polsce

W kwietniu PB poinformował, że JBIC - Japoński Bank Współpracy Międzynarodowej, odpowiednik Banku Gospodarstwa Krajowego - w tym roku stawia na Polskę i Węgry.

– Jesteśmy bardzo zainteresowani finansowaniem projektów w Polsce. Polska i Japonia mogą wspólnie przeprowadzić transformację energetyczną, np. odejście od energii węglowej, zwiększenie wydajności energetycznej itp. W przypadku takich wyzwań oczekujemy współpracy między polskimi a japońskimi firmami. Polska jest poza tym jednym z czołowych w Europie krajów pod względem liczby inżynierów oprogramowania i może zostać hubem innowacyjności – powiedział wówczas Hiroshi Higashi, szef paryskiego biura JBIC.

Tomoho Umeda, prezes firmy projektowej Hynfra, która prowadzi prace w dziedzinie rozwoju infrastruktury zielonego wodoru, powiedział, że wie o czterech dużych polsko-japońskich projektach związanych z dekarbonizacją o łącznej wartości 1,5 mld EUR.

Pompy ciepła świetnie wpisują się w zieloną energetykę.

- Dziś pompy ciepła to już nie moda, lecz konieczność i kwestia bezpieczeństwa energetycznego. Te ważące 100 kg urządzenia tworzą rozproszoną energetykę prosumencką. Firmy japońskie mają świetną markę. Jesteśmy numerem 1 w produkcji AGD w Europie i drugim co do wielkości światowym eksporterem. Eksportujemy ok. 90 proc. produkcji. Jesteśmy też liderami w produkcji baterii do samochodów elektrycznych. Jeśli dojdzie do takiej inwestycji, mamy szansę zostać znaczącym producentem pomp ciepła. Takie fabryki ściągają kolejne, tworzy się łańcuszek poddostawców. Dbamy o to, organizujemy biznes mixery [spotkania dla przedsiębiorców w formule „szybkich randek” - red.], dni dostawców i łączymy polskie firmy z zagranicznymi gigantami. To już nie te czasy, gdy niemieckie czy włoskie firmy przychodziły z własną listą poddostawców, a Polacy musieli się żmudnie dobijać – komentuje Wojciech Konecki, prezes APPLiA, Związku Producentów AGD, oraz wiceprezes Krajowej Izby Gospodarczej.

Szacuje, że w Polsce działa ok. 20 producentów pomp ciepła, ale większość stanowią małe i średnie firmy wytwarzające po kilkaset sztuk rocznie. Większe zakłady mają HeizTechnik, Biawar czy Viessman. Roczna sprzedaż w Polsce to 25-30 tys. sztuk, ale przyrost jest bardzo duży - sięga 50-70 proc. rocznie w zależności od grupy asortymentowej.

Poznaj program “Modern Production Summit”, 13 września 2022, Warszawa >>

Co już robią w Europie

Branża HVAC-R, do której należy Daikin, zaliczana jest do gałęzi inżynierii sanitarnej obejmującej ogrzewanie, klimatyzację, wentylację, chłodzenie, a nawet izolację.

Daikin ma w Europie zakład w Ostendzie w Belgii, który utworzył w 1972 r. W 2008 r. kupił niemiecki Rotex Heating Systems z fabryką w Güglingen, producenta efektywnych energetycznych kotłów, paneli solarnych, układów ogrzewania podłogowego i części składowych układów ogrzewania. W Czechach w Pilznie od 2004 r. produkuje klimatyzatory do zastosowań mieszkaniowych, a od 2008 r. ma w Brnie fabrykę sprężarek dla swoich europejskich zakładów, hydroboksów i zbiorników wody użytkowej oraz akumulatorów do klimatyzatorów. W Turcji firma kupiła w 2011 r. Airfel, producenta urządzeń klimatyzacyjnych i grzewczych.

Wyszli w świat
Wyszli w świat
Oprócz zakładów w rodzimej Japonii Daikin ma kilka fabryk w Europie.
Buddhika Weerasinghe

W Europie Daikin zatrudnia 10,6 tys. osób, w 2020 r. miał 3,4 mld EUR skonsolidowanego obrotu i 413,8 mln EUR skonsolidowanego zysku operacyjnego. Spółka powstała w Japonii w 1924 r., gdy Akira Yamada założył firmę Osaka Kinzoku Kogyosho specjalizującą się w systemach chłodzenia i chłodziarek, m.in. chłodnic do samolotów.

Okiem eksperta
Kluczowa technologia
Paweł Lachman
prezes Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła

Pompy ciepła są kluczowe w odejściu od paliw kopalnych w ogrzewaniu budynków. Europa jest pod tym względem trochę zapóźniona. W Chinach sprzedaje się rocznie 12 mln tych urządzeń, w Japonii 8 mln, w USA 4 mln, a na Starym Kontynencie nieco powyżej 2 mln. W Europie sprzedawały się do tej pory głównie kotły gazowe, a niemieckie firmy odpowiadały za 60 proc. europejskiej sprzedaży urządzeń grzewczych.

To się jednak zmieniło po wybuchu wojny w Ukrainie. W maju pojawił się komunikat Komisji Europejskiej REPowerEU, który przewiduje, że w ramach przyśpieszenia Europejskiego Zielonego Ładu od 2029 r. wprowadzony zostanie zakaz sprzedaży samodzielnych kotłów na paliwa kopalne, czyli gazowych, olejowych lub węglowych. Zakaz dofinansowania instalacji opartych na paliwach kopalnych i montażu wykorzystujących je kotłów w nowych budynkach spodziewany jest w 2025 r. Strategia Zielonego Ładu zakłada, że w 2030 r. 40 proc. budynków mieszkalnych będzie ogrzewanych pompami ciepła, a w 2060 r. 65 proc. IEA, Międzynarodowa Agencja Energii, przewiduje, że w 2050 r. 2/3 budynków w krajach rozwiniętych będzie ogrzewanych elektrycznymi pompami ciepła.

Rząd Niemiec wprowadził przepis, zgodnie z którym od 2024 r. w nowych, a w przypadku wymiany źródła ciepła w istniejących budynkach co najmniej 65 proc. energii musi być pozyskiwane z OZE, co oznacza stosowanie pomp ciepła lub kotłów na pelet. W porozumieniu podpisanym pod koniec czerwca przez niemiecki rząd z branżą grzewczą przewiduje się, że popyt na pompy ciepła w latach 2021-24 urośnie w tym kraju ze 150 tys. do ponad 500 tys. sztuk.

Joe Biden, prezydent USA, zaliczył pompy ciepła do pięciu kluczowych technologii zapewniających bezpieczeństwo energetyczne (obok fotowoltaiki, izolacji, magazynów energii i transformatorów elektrycznych), co oznacza zwiększenie ich produkcji za oceanem.

Kilka miesięcy temu polski rząd ogłosił nowe założenia do strategii PEP2040, w której pompy ciepła mają kluczowe znaczenie w indywidualnym ogrzewaniu budynków.

Wielu ekspertów uważa, że inteligentna elektryfikacja ogrzewania budynków za pomocą pomp ciepła jest równie ważna jak elektryfikacja transportu za pomocą samochodów elektrycznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.