Japończycy zadomowią się w Bieszczadach

opublikowano: 05-10-2012, 00:00

Efekt Fukushimy? Fala projektów z Kraju Kwitnącej Wiśni. Najnowszy — TRI w Zagórzu.

Zagórz to świetne miejsce na rozpoczęcie wędrówki po Bieszczadach. Ale obchodzące w tym roku 600-lecie powstania miasto właśnie zmienia swój turystyczny image. TRI (Poland), japoński producent wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych dla przemysłu motoryzacyjnego, zbuduje tu fabrykę za 10,8 mln EUR (44,1 mln zł). Produkcję elementów zawieszenia silnika, nadwozia, poliuretanowych osłon i pokryw silnika oraz skrzyni biegów rozpocznie w sierpniu przyszłego roku, a do 2015 r. zatrudni 200 pracowników. Firma odebrała już zezwolenie na działalność w Mieleckiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, dla której będzie to pierwszy japoński inwestor.

— Mamy spuściznę przemysłową: na naszym terenie mieścił się zakład firmy Zasław, gdzie produkowano przyczepy i naczepy na całą Europę Wschodnią. TRI zapowiada, że będzie zatrudniać kobiety, a o pracę dla nich jest na naszych terenach trudno. W powiecie sanockim bezrobocie sięga 15 proc. — mówi Ernest Nowak, burmistrz miasta i gminy Zagórz.

Do strefy mieleckiej należy w Zagórzu 11 ha. TRI kupiło ponad 4 ha, mniejsze firmy zajmują ponad 2 ha. Miasto ma jednak jeszcze 15 ha terenów pod inwestycje.

Nowi klienci

TRI (Poland) jest w Polsce od 1999 r. To wtedy Tokai Rubber Industries (TRI) i Mitsui założyły spółkę w Wolbromiu w Małopolsce. Powstał zakład wyrobów gumowych. Dziś w Wolbromiu pracuje 637 osób. W ubiegłym roku TRI (Poland) miał 187,5 mln zł przychodów i 10,5 mln zł straty wobec 206,3 mln zł i 7,2 mln zł straty rok wcześniej. Klientami polskiej fabryki są Toyota, Honda, Suzuki i Nissan. Zakład właśnie zaczyna współpracę z europejskimi producentami samochodów.

Firmy atakują

TRI (Poland) to kolejna w ostatnich miesiącach japońska inwestycja i dowód, że trzęsienie ziemi i tsunami z marca 2011 r. absolutnie nie zniechęciły przedsiębiorców z Kraju Kwitnącej Wiśni do projektów nad Wisłą. W ostatnich miesiącach o budowie fabryki filtrów cząstek stałych do silników Diesla za 200 mln zł poinformował koncern Sumitomo Chemical, ten sam, który w 2008 i 2009 zamknął zakłady wiązek elektrycznych w Rawiczu i Lesznie.

W Gliwicach fabrykę filtrów do ciężarówek za 240 mln zł buduje NGK. Sanden, producent kompresorów do klimatyzacji samochodowych, rozbudowuje zakład w Polkowicach — wyda 128,5 mln zł, zwiększy zatrudnienie do 513 osób. Bridgestone rozbudowuje fabrykę w Stargardzie Szczecińskim — to projekt za 120 mln EUR. Pilkington z japońskiej NSG Group, który pod Sandomierzem wybudował fabrykę szyb za 450 mln zł, otworzył centrum usług wspólnych zatrudniające 60 osób. Jedyna gorzka pigułka to Lotte — właściciel Wedla, który obiecał budowę fabryk w Świdnicy, ale na razie wstrzymuje się z inwestycją.

— W Polsce funkcjonuje prawie 300 japońskich firm, które zatrudniają 40 tys. osób. Wiele z nich reinwestuje. Japonia jest drugim, po USA, największym zagranicznym inwestorem w Polsce. Nowa inwestycja TRI tylko potwierdza stałe zainteresowanie japońskich firm. To także dobre wieści dla Polski, która chce rozwijać wschodnie regiony — komentuje Yoshizane Ishii, pierwszy sekretarz ambasady Japonii w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu