Mimo recesji rząd Japoni zaakceptował mniejszy niż przewidywano budżet na następny rok obrachunkowy 2002/2003. Wśród ekonomistów powstały obawy, czy zakładane mniejsze wydatki publiczne nie utrudnią uzdrowienia gospodarki.
— To, czego chce społeczeństwo, to efektywne wydatki — ucina Masajuro Shiokawa, minister finansów Japonii.
Wydatki na roboty publiczne spadną o 10 proc. Również wydatki na bezpieczeństwo socjalne i programy pomocy finansowej dla zagranicy zostaną ograniczone.
Jen osiągnął najniższą wartość od trzech lat — 128,80 (4,02 zł) na 1 USD, a nadwyżka handlowa spadła o 16,3 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. Bilans handlowy Japonii pogarsza się już od 17 miesięcy.