Japonia znów straszy interwencją na rynku walutowym

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2024-06-21 07:19

Masato Kanda, wiceminister finansów ds. zagranicznych przypomniał w piątek o gotowości rządu Japonii do działania w przypadku spekulacyjnych i nadmiernie zmiennych notowań jena, informuje Reuters.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

- Dopóki kursy poruszają się zgodnie z fundamentami gospodarki, nie ma potrzeby interwencji. Inaczej jest, jeśli jest spekulacyjna, nadmierna zmienność na rynku. Wtedy podejmiemy właściwe działania – powiedział Kanda.

Podkreślił, że celem rządu nie jest zmiana rynkowego trendu notowań jena, ale zapobieganie ich nadmiernej zmienności.

Wypowiedź Kandy nastąpiła po tym jak w piątek jen po raz pierwszy od 29 kwietnia osłabł do 159 za dolara. Obecnie minimalnie umacnia się do 158,87 za dolara.

Reuters przypomina, że Japonia wydał w kwietniu i maju 9,8 bln JPY (61,6 mld USD) na interwencję na rynku walutowym po tym jak wartość jena spadła najniżej od 34 lat dochodząc do 160,24 za dolara. Jedną z głównych przyczyn słabnięcie jena w ostatnim czasie jest rozbieżność polityk pieniężnych banków centralnych Japonii i USA.

Opublikowane w piątek w Japonii dane o inflacji w maju nie wywołały dużej reakcji rynku. Preferowany przez bank centralny wskaźnik inflacji, który nie uwzględnia cen świeżej żywności i paliw, spadł do 2,1 proc. z 2,4 w kwietniu i jest najniżej od września 2022 roku.

Jen słabnie jak dotąd w tym roku o 12 proc. wobec dolara.