- Dopóki kursy poruszają się zgodnie z fundamentami gospodarki, nie ma potrzeby interwencji. Inaczej jest, jeśli jest spekulacyjna, nadmierna zmienność na rynku. Wtedy podejmiemy właściwe działania – powiedział Kanda.
Podkreślił, że celem rządu nie jest zmiana rynkowego trendu notowań jena, ale zapobieganie ich nadmiernej zmienności.
Wypowiedź Kandy nastąpiła po tym jak w piątek jen po raz pierwszy od 29 kwietnia osłabł do 159 za dolara. Obecnie minimalnie umacnia się do 158,87 za dolara.
Reuters przypomina, że Japonia wydał w kwietniu i maju 9,8 bln JPY (61,6 mld USD) na interwencję na rynku walutowym po tym jak wartość jena spadła najniżej od 34 lat dochodząc do 160,24 za dolara. Jedną z głównych przyczyn słabnięcie jena w ostatnim czasie jest rozbieżność polityk pieniężnych banków centralnych Japonii i USA.
Opublikowane w piątek w Japonii dane o inflacji w maju nie wywołały dużej reakcji rynku. Preferowany przez bank centralny wskaźnik inflacji, który nie uwzględnia cen świeżej żywności i paliw, spadł do 2,1 proc. z 2,4 w kwietniu i jest najniżej od września 2022 roku.
Jen słabnie jak dotąd w tym roku o 12 proc. wobec dolara.
