LONDYN (Reuters) - We wtorek kurs euro stracił przeszło trzy czwarte procent wobec dolara i jeden procent do jena. W obawie przed pogorszeniem sytuacji gospodarczej w strefie euro, inwestorzy japońscy pozbywali się wspólnej waluty.
Euro wyceniano na 85,48 centa i 102,91 jena.
Zdaniem analityków poniedziałkowa wypowiedź szefa Europejskiego Banku Centralnego (ECB) Wima Duisenberga nie daje jeszcze powodów, aby zacząć kupować euro. Duisenberg po raz kolejny powtórzył, że interwencja na rynku walutowym jest jednym z dostępnych bankowi środków, ale tematu nie rozwijał.
"Inwestorzy doszli do wniosku, że ostrzeżenia przed interwencją były zbyt słabe" - uważa Steve Barrow, strateg walutowy z Bear Stearns w Londynie.
Powodem ostatniego spadku euro wobec dolara do najniższego poziomu od pół roku były gorsze dane makroekonomiczne z krajów dwunastki.
We wtorek szef wpływowego niemieckiego instytutu ekonomicznego Ifo powiedział, że prognozy zakładające na ten rok wzrost największej europejskiej gospodarki o 2,1 procent wydają się być dziś "niepewne".
Szef Ifo wezwał również Europejski Bank Centralny (ECB) do kolejnej obniżki stóp, która mogłaby pobudzić zwalniającą gospodarkę Niemiec.
Podczas notowań w Azji jen spadł do najniższego od tygodnia poziomu do dolara z powodu fatalnych danych o stanie japońskiej gospodarki.
Produkcja przemysłowa w kwietniu spadła o 1,7 procent, a wzrost zapasów firm o 2,1 procent był najwyższy od 1997 roku.
Również sytuacja japońskich konsumentów nie wygląda najlepiej. Wydatki spadły w kwietniu o 4,4 procent, a bezrobocie wzrosło do 4,8 procent z 4,7 procent w marcu.
Mimo to japońska waluta odrobiła wecześniejsze straty, a za dolara płacono 120,39 jena.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))