Jarosław Gowin zapomniał o start-upach

Żeby pobudzić innowacyjność, trzeba dać ulgi venture capital. Minister nie uwzględnił tego w planie.

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) pełną parą pracuje nad pakietem przepisów, które mają zachęcić przedsiębiorców do inwestowania w innowacje. Prawny ekosystem dla rozwoju nowoczesnych technologii opartych na wiedzy ma być paliwem dla polskiej gospodarki, gdy zacznie wysychać strumień unijnych pieniędzy. Para może jednak pójść w gwizdek, bo plan Gowina nie zakłada likwidacji dyskryminacji podatkowej funduszy venture capital, które na świecie są najpowszechniejszą formą inwestowania np. w start-upy. Ten istotny brak wytyka Ministerstwo Rozwoju. „Wśród rozwiązań zaproponowanych w projekcie brakuje zapisów, które sprzyjałyby rozwojowi rynku venture capital. Najpopularniejszą na świecie formą funduszy venture capital jest spółka komandytowo-akcyjna [SKA — red.]” — czytamy w piśmie Jadwigi Emilewicz, wiceminister rozwoju, do Jarosława Gowina.

Zobacz więcej

Jarosław Gowin Marek Wiśniewski

Wiceminister przypomina, że barierą dla rozwoju SKA w Polsce jest ich podwójne opodatkowanie (raz podatek płaci spółka, a drugi raz inwestor).

„Wprowadzone od początku 2014 r. opodatkowanie tych spółek spowodowało, że zainwestowany wspólnie (w formie funduszu) kapitał jest opodatkowany podwójnie. Obecnie nowe fundusze kapitałowe z polskim kapitałem zawiązywane są za granicą, w krajach gdzie ich działalność jest neutralna podatkowo” — podkreśla Jadwiga Emilewicz.

Brak zauważyły też organizacje przedsiębiorców.

— Mechanizmy wspierające inwestycje w start-upy są powszechne w innych krajach, które promują kulturę inwestowania. Warto się na nich wzorować — uważa Eliza Kruczkowska, prezes Fundacji Startup Poland. Wskazuje dobry przykład dla Polski.

— W Wielkiej Brytanii, gdzie działa wiele start-upów, także polskich, istnieje mechanizm „enterprise investment scheme” oferujący inwestorowi ulgę podatkową od udziałów w firmie, w którą zainwestował — uważa Eliza Kruczkowska.

Barbara Nowakowska, dyrektor zarządzająca Polskiego Stowarzyszenia Inwestorów Kapitałowych, twierdzi, że plan Gowina w obecnym kształcie nie przyniesie przełomu.

— Przełom mogą spowodować jedynie działania radykalne. W projekcie brakuje rozwiązań eliminujących bariery inwestycyjne wobec start-upów. Inwestorzy nie powinni płacić dwa razy podatku dochodowego od tego samego zysku. Problem opodatkowania instrumentów inwestycyjnych dotyczy także podatku VAT. Należy zwolnić z VAT usługi zarządzania funduszem przez komplementariusza SKA — postuluje Barbara Nowakowska.

Jerzy Grajkowski z Krajowej Izby Gospodarczej także podkreśla, że nie da się zbudować innowacyjnej gospodarki bez rozwinięcia sektora venture capital.

— Kluczowym elementem jest zapewnienie instytucjonalnym oraz prywatnym inwestorom braku podwójnego opodatkowania CIT. We wszystkich krajach UE, z wyjątkiem Polski, fundusze venture capital nie są objęte podatkiem CIT, bo ich transparentność podatkowa jest normą i podstawą funkcjonowania — stwierdza Jerzy Grajkowski.

„W celu realnego pobudzenia rynku inwestorów działających w Polsce i dokonujących inwestycji kapitałowych ulga powinna być bezterminowa lub obowiązywać co najmniej do 2030 r.” — uważa Jadwiga Emilewicz. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Jarosław Gowin zapomniał o start-upach