Jarosław potrzebuje mostu

DI, PAP
opublikowano: 16-08-2018, 19:50

Atrakcyjnych miejsc pracy w Jarosławiu brakuje, bo inwestorzy nie chcą inwestować za rzeką.

Bez mostu na rzece San, Jarosław co roku traci dziesiątki młodych, wykształconych ludzi, którzy wyjeżdżają do dużych miast lub za granicę - mówi wójt gminy Jarosławiec Roman Kałamarz.

"W samym mieście Jarosławiu nie ma już terenów, które można by przeznaczyć pod inwestycje przemysłowe - mówi PAP wójt gminy Jarosław Roman Kałamarz. Dodaje, że po drugiej stronie Sanu samorząd wyznaczył wprawdzie 400 ha pod nowe przedsięwzięcia biznesowe, ale chętnych brakuje.

Powodem - jak twierdzi - jest problem z przedostaniem się na drugą stronę. Stary most, który łączy oba brzegi jest tylko dwujezdniowy i jego przepustowość, jak na potrzeby regionu, jest zdecydowanie za mała. "Żeby pojechać do Leżajska, Lubaczowa, Lublina czy do Bełżca trzeba stać w gigantycznych korkach" - opowiada Kałamarz. Dodaje, że to odstrasza przedsiębiorców, którzy obawiają się, że będą mieli problemy np. z dostawami czy z przyciągnięciem pracowników z powiatów po drugiej stronie rzeki.

Ostatnio - jak twierdzi wójt - gmina straciła dwóch inwestorów, z których każdy miał w planach budowę zakładów zatrudniających po 2-2,5 tys. osób. "Jeden poszedł na Węgry, a drugi, póki, co, się nie odzywa" - relacjonuje. Dodaje, że miały to być przedsięwzięcia z zakresu nowych technologii, tworzące wysokiej jakości miejsca pracy.

Niestety, brak takich inwestycji, sprawia, że wielu młodych ludzi wyjeżdża do dużych miast lub za granicę. Najbardziej bolesna jest utrata fachowców i ludzi z wyższym wykształceniem, dla których brakuje ciekawych ofert. "Jeśli nie powstrzymamy tego zjawiska, nie mamy szans na zrównoważony rozwój - podsumowuje.

Przeprawa w Jarosławiu znalazła się liście 21 tzw. priorytetowych mostów wyznaczonych przez Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju w rządowym programie Mosty dla Regionów. W jego budowę zaangażowane są władze województwa podkarpackiego. Powstało już kilka koncepcji. Jedna z nich zakłada, że nowa przeprawa przez San ma być częścią drogi wojewódzkiej nr 865, łączącej drogę ekspresową S17 z autostradą A4.

Budowa nowego mostu ma kosztować około 120 mln zł i w ramach tej inwestycji, oprócz przeprawy, powstanie dojazd do obwodnicy Jarosławia. Pozostałe drogi dojazdowe mają być finansowane z programu budowy dróg lokalnych, który ma zostać zaprezentowany jesienią. Most na Sanie ma być gotowy po roku 2022 roku.

Program Mosty dla Regionów, uruchomiony został na początku sierpnia, a na jego realizację rząd przeznaczył na razie 2,3 mld zł. Zakłada on budowę nawet kilkudziesięciu różnej wielkości przepraw mostowych.

Samorządy, które zdecydują się na udział w programie (i spełnią wymogi) mogą liczyć na dofinansowanie w wysokości do 80 proc. kosztów inwestycji. Wnioski można składać od 16 sierpnia 2018 roku do 29 marca 2019 roku.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Jarosław potrzebuje mostu