W ocenie wiceszefowej klubu parlamentarnego SLD Izabeli Jarugi-Nowackiej, sytuacja gospodarcza w Polsce jest niezła, jednak premier Jarosław Kaczyński zamiast głosić - jak mówi posłanka - "propagandę sukcesu", powinien zdobyć się na refleksję, by uchronić się od kłopotów w przyszłości.
Według Jarugi-Nowackiej, dobra sytuacja gospodarcza to zasługa nie tylko rządów Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, ale również ich poprzedników - Marka Belki i Leszka Millera.
"Jeżeli mówimy o tym, że jest w ogóle dobra koniunktura gospodarcza, to popatrzmy, że z tego wzrostu gospodarczego, tej rozpędzonej gospodarki być może moglibyśmy lepiej korzystać, gdyby rząd podejmował decyzje temu służące. Tak się nie dzieje" - powiedziała we wtorek PAP Jaruga-Nowacka, odnosząc się do realizacji programu "Solidarne państwo", który został przyjęty przez gabinet Marcinkiewicza 9 listopada zeszłego roku.
W ocenie posłanki Sojuszu, "solidarna Polska powinna się przede wszystkim objawiać w zmianach systemowych, a więc w podatkach". Tymczasem - jak mówiła - zmiany w podatkach były "kosmetyczne.
Jaruga-Nowacka uważa, że Polska "nie bardzo wykorzystuje swoje szanse europejskie". "Lata 2007-2013 to lata niepowtarzalnej szansy. Dostaniemy bardzo potężny strumień środków europejskich i obyśmy tylko nie zmarnowali tego, co może pomóc Polsce w dokonaniu skoku cywilizacyjnego - nie mówię tylko o postępie, o rozwoju, ale o pewnej szansie na dogonienie krajów wysoko rozwiniętych i krajów demokratycznych" - dodała.
Według Jarugi-Nowackiej, źle się dzieje, że z Polski wyjeżdżają ludzie "najbardziej rzutcy, otwarci na świat i przygotowani do pracy w nowych warunkach". "W przeciwieństwie do Słowaków nie robimy nic, żeby próbować ich zatrzymać" - oceniła.
"Cieszę się, że jest nieźle, tylko boję się, że za chwilę, bez żadnej refleksyjnej, czy też krytycznej uwagi (...) znowu się obudzimy i zobaczymy, że są kłopoty" - podkreśliła Jaruga-Nowacka.
"Chciałabym, żeby pan premier nie przypominał mi okresu PRL, gdy była propaganda sukcesu. Jak słyszę, że nie popełniono żadnego błędu, jest cudownie, a będzie coraz lepiej, to niewątpliwie z tym mi się to kojarzy" - powiedziała wiceszefowa klubu SLD.
Premier Jarosław Kaczyński, podsumowując we wtorek rok realizcji programu "Solidarne państwo", powiedział, że był to dobry rok Polski. "Mamy wzrost gospodarczy, znaczny wzrost eksportu, poprawę sytuacji w handlu zagranicznym, czyli mniejszy deficyt, mniejsze bezrobocie i większe bezpieczeństwo" - mówił m.in. premier.DI, PAP)