Jasiu, bój się parabanków!

Sprawa Amber Gold zasiała dobry ferment również w polskiej kulturze. Dwie urzędniczki z Urzędu Miejskiego we Wrocławiu wymyśliły bajkę, próbującą zaszczepić wśród dzieci ostrożność wobec parabanków i odwagę inwestowania. Powstało żywiołowe przedstawienie teatralne finansowane przez NBP.

Głównym bohaterem bajki jest chłopczyk imieniem Jasio, który jabłka z sadu swoich rodziców zamienia w dochodowy kompot. Kwitnący interes pomaga wyjść z kłopotów jego „niemądrym braciom”, z których jeden nie przeczytał dokładnie umowy z lichwiarką i zaciągnął u niej wysoko oprocentowany kredyt.

Jedną z ofiar lichwiarki padła młoda dziewczyna, Kasia, którą "parabank" poniża i wykorzystuje (FOT. Sabin Kluszczyński)
Wyświetl galerię [1/5]

Jedną z ofiar lichwiarki padła młoda dziewczyna, Kasia, którą "parabank" poniża i wykorzystuje (FOT. Sabin Kluszczyński)

Czarnym Charakterem w bajce jest właśnie owa lichwiarka, Pani Paskudzka, z wyglądu kobieta atrakcyjna i miła, ale wykorzystująca niechęć ludzi do czytania umów oraz żyjąca z udzielania złodziejskich pożyczek. Klientów, którzy nie mają funduszy na spłatę rat zaprzęga do niewolniczej pracy i poniża.

Jasnym charakterem w bajce jest dla odmiany m.in. urzędnik miejski, który z łatwością rozpoznaje nieuczciwość w lichwiarce, oraz lokalny przedsiębiorca, który wspiera małego biznesmena doświadczeniem i wiedzą.

– Chcieliśmy w ciekawy sposób ostrzec najmłodszych widzów przed lekkomyślnym zaciąganiem zobowiązań finansowych w przyszłości, zwłaszcza u niepewnych źródeł – tłumaczy Katarzyna Piątkowska z Urzędu Miejskiego we Wrocławiu, która razem z inną urzędniczką wymyśliła bajkę i we współpracy z profesjonalnym teatrem zmieniła ją w spektakl dla dzieci ze szkół podstawowych.

Dodaje, że ten przekaz jest o bardzo ważny właśnie teraz, gdy dzieci są otoczone reklamami szybkich kredytów, „przedstawiających zaciągnięcie zobowiązania finansowego jako sposób na życie, a nie obciążenie, które kiedyś trzeba będzie spłacić i to z odsetkami”.

Postać „dobrego urzędnika skarbowego” (gra go Stanisław Szelc z Kabaretu Elita) jest tu również nieprzypadkowa, bo bajka ma za zadanie trochę ocieplić jego wizerunek w oczach najmłodszych. – Urzędnicy się zmieniają i zamiast bezdusznych postaci coraz częściej znajdziemy w okienku żywe osoby, które chcą nam pomóc – przekonuje Katarzyna Piątkowska.

Finansowaniem przedsięwzięcia zajął się Narodowy Bank Polski, który  wyłożył na jego realizację 30 tys. zł – maksymalną kwotę, jaką przeznaczają na tego rodzaju projekty. Wystarczyła właściwie na wszystko, poza promocją, którą z własnego budżetu opłacił wrocławski Urząd Miejski.

Artystycznie spektakl przygotował natomiast Wrocławski Teatr Edukacji ARTENES, który po obecnie trwających przedstawieniach na terenie Wrocławia chce go włączyć do swojego repertuaru i jeździć z nim po Polsce.

Prawdopodobnie znajdzie widownię, bo, nie dość, że uzyskał pozytywną opinię metodyków nauczania, to już teraz, po premierze dzieci reagują na treść sztuki żywiołowo. 5-letni Igor, który ją zobaczył w środę zapytał chwilę potem swoją babcię: Babciu, jesteś bogata? – Tak. – To się ze mną podziel, bo ja potrzebuję trochę pieniędzy na inwestowanie!

Posłuchaj piosenki z przedstawienia

Zobacz trailer:

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Jasiu, bój się parabanków!