Zanosi się na kolejną inwestycję w branży elektronicznej. I to taką, jakiej jeszcze nie było. Incom, wrocławski dystrybutor sprzętu komputerowego, a od tego roku producent komputerów Adax, marki należącej niegdyś do JTT, ma wielkie plany.
— Planujemy budowę fabryki telewizorów i elektroniki użytkowej oraz montowni komputerów. W pierwszym etapie, w którym wydamy prawie 70 mln zł, powstanie hala o powierzchni 25 tys. mkw., w której zatrudnimy około 400 osób. Docelowo chcemy — o ile pozwolą na to warunki zabudowy — mieć trzy hale o łącznej powierzchni 75 tys. mkw. Cały projekt będzie kosztował 150 mln zł. Zatrudnimy 700 osób — mówi Mariusz Jaworski, prezes firmy Incom.
Fabryka ma produkować milion telewizorów i kilkaset tysięcy komputerów rocznie.
Sentymentalne pecety
Nowy
zakład pozwoli zwiększyć produkcję komputerów Adax.
— Sprzedaż rozwija się niesamowicie. W tym roku wyprodukowaliśmy 60 tys. komputerów, a w przyszłym sprzedamy ich prawie 100 tys. W niedalekiej przyszłości będziemy montować komputery dla znanych europejskich producentów — zapowiada Mariusz Jaworski.
Incom bierze udział w publicznych przetargach na dostawy sprzętu, m.in. ogłaszanych przez MEN.
Nowa polska marka
Oprócz
komputerów fabryka będzie produkować telewizory ciekłokrystaliczne. To
działalność, którą inna spółka Mariusza Jaworskiego, Itsumi, rozpocznie już w
styczniu 2008 r., zanim powstanie nowy zakład.
— Liczymy na większe dostawy paneli ciekłokrystalicznych od LG Philips LCD z Kobierzyc. Na razie zarówno panele, jak i niektóre komponenty do produkcji telewizorów LCD będziemy sprowadzać z Azji — zapowiada Mariusz Jaworski.
Spółka powstała w styczniu tego roku przez wydzielenie z Incomu.
— Markę Itsumi kupiliśmy od koncernu z Dalekiego Wschodu. Ten brand kojarzy się z elektroniką użytkową, ale przez ostatnich kilka lat nie był widoczny na rynku. Już w maju-czerwcu chcielibyśmy dostarczyć do dużych sieciowych sklepów z elektroniką kilkadziesiąt tysięcy telewizorów Itsumi i zacząć je promować jeszcze przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej — zapowiada Mariusz Jaworski.
Tajemniczy Tajwańczyk
Incom nie planuje projektu samodzielnie.
— Mamy tajwańskiego partnera. To duża giełdowa spółka i dopóki nie podpiszemy umów, nie mogę ujawniać nazwy ani jego udziału w spółce — twierdzi Mariusz Jaworski.
Niewykluczone, że to Advantech, Quanta, MSI lub Tatung, bo te tajwańskie koncerny przyglądają się Polsce już od jakiegoś czasu.
— Umowę podpiszemy, gdy Itsumi dostanie zezwolenie na działalność w Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej — dodaje prezes Jaworski.
— Faktycznie rozmawiamy z taką firmą na temat inwestycji na 12,4 ha — przyznaje Mirosław Greber, prezes wałbrzyskiej strefy.
Chodzi o grunty przy południowej granicy Wrocławia, które strefa przejmuje od Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR). Jak dowiedzieliśmy się w agencji, „ANR czeka teraz na kontrasygnatę aktu notarialnego przez strefę”. Jednym słowem, procedura ma się ku końcowi.
— Ale jeszcze przed trzema miesiącami byłem pesymistą, bo wniosek złożyliśmy ponad rok temu. Na szczęście po zmianie rządu sprawy nabrały tempa — podkreśla Mariusz Jaworski.
Hotel robotniczy
Nowy
zakład będzie gotowy bardzo szybko.
— W ciągu roku, a na pewno przed drugą połową 2009 r., bo drugie półrocze to najlepszy czas dla producentów elektroniki użytkowej — uważa prezes Incomu.
Choć wydawałoby się, że te czasy dawno minęły, w pierwszej fazie, obok fabryki, powstanie także… hotel dla 500 osób.
— To szansa dla pracowników z innych części Polski i młodzieży z Ukrainy czy Białorusi, która chce w Polsce studiować zaocznie. Byłoby to korzystne także dla wrocławskich uczelni, które odczuwają brak zainteresowania młodych ludzi niektórymi kierunkami studiów — wyjaśnia Mariusz Jaworski.
Narodowy pionier
W Polsce
fabryki telewizorów LCD mają m.in.: LG Electronics, Toshiba, Orion. Niedawno
ruszyła montownia notebooków Della, a chińskie Lenovo zapowiedziało, że zbuduje
zakład produkujący pecety. Itsumi będzie pierwszą spółką z polskim kapitałem,
która zainwestuje w obu obszarach.
— Projekt firmy Itsumi to fantastyczne połączenie polskiej i tajwańskiej technologii, dzięki któremu nastąpi transfer wiedzy — komentuje Paweł Panczyj, prezes Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej.