KOMENTARZ
PIOTR BADOWSKI
partner zarządzający, Neo Investments
Modne dziś pojęcie „disruptive innovation” powstało w Harvard Business School i odnosi się do biznesów, które gwałtownie redefiniują dane rynki, zaburzając dotychczasowe standardy i przyzwyczajenia. Dzieje się to dzięki kreowaniu nowych kategorii klientów i wykorzystywaniu ich potrzeb, często zupełnie nieuświadomionych.
W tle tych zmian jest technologia oraz innowacja.
Oba czynniki, naturalne przecież dla rozwoju i powstawania nowych rynków, teraz nabierają jeszcze większego znaczenia, wszystko dzięki cyfryzacji. A ta znosi kolejne bariery w globalnym świecie internetu. Przykładem „disruptive innovation”, czyli firm, które zburzyły dotychczasowe reguły w swoich kategoriach biznesowych, są: Amazon (rynek księgarski i wydawniczy), Uber (przewozy taxi), Skype (komunikacja), eBay (handel detaliczny).
Fala zmian nie omija również Polski. Obserwujemy, jak taniejąca, a przez to coraz dostępniejsza, technologia zmienia zachowania rodzimych konsumentów, zarówno na rynku B2B, jak i w świecie konsumenckim.
W Polsce, podobnie jak na całym świecie, dynamicznie rośnie rynek e-commerce. W całym handlu nie stanowi on jednak więcej niż 5 proc. wartości transakcji. Nawet przy 20-procentowym wzroście w ciągu pięciu lat handel tradycyjny będzie ciągle stanowił 90 proc. wartości transakcji. Jednak konsumenci już dziś chcą przenosić wzorce wyuczone w e-commerce do świata rzeczywistego, a detaliści posiadać wiedzę o klientach, tę samą, jaką mają o swoich klientach w internecie. Do tego posłużą właśnie „disruptive innovations”, które widać również na rynku reklamy BTL. Technologia i innowacyjne podejście do komunikacji z klientami otwierają niemal nieograniczone możliwości dla zarządzających sieciami sklepów, restauracji, placówek handlowych.
Równocześnie rynek handlu detalicznego, będący pod coraz większą presją marży i konkurencji, szuka tego, co jest największą wartością — uwagi swoich klientów. Forma analogowa, do jakiej przywykliśmy, billboardy, plakaty, ulotki — wszystkie te nośniki nie są już wystarczające dla nowego pokolenia klientów. © Ⓟ