Jeden znak, dwa villa parki

Joanna Barańska
opublikowano: 2006-02-10 00:00

Czy „villa park” to oznaczenie wskazujące na charakter usług? Rozstrzyga to warszawski WSA.

Oznaczenie towaru lub usługi nie może być zarejestrowane jako znak towarowy, jeśli ma charakter informacyjny — wskazuje na rodzaj lub miejsce pochodzenia produktu. Na tej postawie spółka Villa Park Wesoła (VPW) oprotestowała rejestrację marki Villa Park przez firmę MPM Product z Milanówka.

MPM zarejestrowała ten znak trzy i pół roku temu dla usług hotelarskich, fryzjerskich, kosmetycznych, organizacji wystaw i gier sportowych. Prowadzi bowiem w Ciechocinku zakład odnowy biologicznej w obiekcie pod tą właśnie nazwą. Villa Park Wesoła w Wesołej pod Warszawą świadczy podobne usługi — ma tam hotel, basen, jazdę konną, fitness itp. Jej zdaniem, określenie „villa park” należy do domeny publicznej i nie może być zawłaszczone przez jeden podmiot gospodarczy, bo wielu usługodawców może chcieć określić tą miło kojarzącą się nazwą swoje propozycje.

— To oznaczenie określa rodzaj usług. Wiadomo, czym jest willa w parku. To miejsce, w którym można odpocząć od wielkiego miasta, kojarzące się z kameralną rekreacją. Może być członem znaku towarowego, nie samoistnym znakiem — przekonywała warszawski Wojewódzki Sąd Administracyjny, który wczoraj zajął się sprawą, Hanna Dereszer-Lichańska, rzecznik patentowy VPW.

— Znak jest zarejestrowany m.in. dla organizacji gry w golfa. Nie można urządzić pola golfowego w willi. Jest to fizycznie niemożliwe — protestował w imieniu MPM Jarosław Kulikowski, rzecznik patentowy, starając się udowodnić, że „villa park” nie opisuje rodzaju świadczonej usługi.

— Na jakość masażu czy odnowy biologicznej nie wpływa to, czy są świadczone w szopie, willi, kurniku czy wieżowcu — dodał rzecznik.

Sąd postanowił ogłosić wyrok za dwa tygodnie.