Jedna waluta- zysk bez barier i granic

Mirosław Konkel
opublikowano: 19-06-2009, 00:00

Jedna waluta

Jedna waluta

— zysk bez barier i granic

Rozmowa z doktorem Grzegorzem Tchorkiem, analitykiem Biura do spraw Integracji ze Strefą Euro NBP

Jak zastąpienie złotego przez euro wpłynie na skalę ryzyka kursowego i koszty transakcyjne?

Ocena skali korzyści wynikających z redukcji kosztów transakcyjnych jest trudna. Oszacowania dla krajów takich jak Słowacja czy Słowenia wskazują na oszczędności rzędu 0,2-0,3 proc. PKB. Jak widać, koszty transakcyjne związane z funkcjonowaniem kilku walut są relatywnie małe, szczególnie w obliczu postępu w teleinformatyce i wykształcenia sprawnych systemów transakcyjnych. Ale mają one charakter trwały. Oznacza to, że trzeba je ponosić ciągle, a więc korzyści wynikające z ich zaoszczędzenia rosną w miarę upływu czasu.

Ocena korzyści wynikających z redukcji ryzyka kursowego również obarczona jest pewnym błędem. Wiemy jednak, że ryzyko kursowe wpływa na postrzeganie ryzyka kraju. Dotyczy to szczególnie walut o słabiej rozwiniętych rynkach finansowych i tych, które nie cieszą się powszechnym przywiązaniem do stabilności cen i finansów publicznych. Przyjęcie euro daje małej gospodarce wiarygodność całej unii walutowej. Znajduje to na ogół odzwierciedlenie w obniżeniu stopy procentowej wymaganej przez inwestorów pożyczających jej kapitał, który stanowi dla krajów biedniejszych istotny czynnik wzrostu gospodarczego. Przeprowadzone na potrzeby ogłoszonego w tym roku raportu NBP obliczenia pozwoliły oszacować wysokość premii za ryzyko kursowe, zawartej w długoterminowych stopach procentowych, na około 230-240 punktów bazowych, czyli 2,3-2,4 pkt proc.

Ochroną przed ryzykiem zmiany kursu są transakcje hedgingowe i opcje walutowe. Dlaczego polskim eksporterom tak bardzo zależy na wprowadzeniu euro, skoro mają do dyspozycji wspomniane "zabezpieczenia"?

Po pierwsze — wykorzystanie tych instrumentów wiąże się z określonymi kosztami. Po drugie — dla małych przedsiębiorstw oraz tych, które realizują okazjonalne transakcje, nie lada kłopotem jest dostępność tego rodzaju instrumentów. Podstawowym problemem mniejszych podmiotów są ograniczone zasoby pieniężne i kadrowe. To sprawia, że poszukiwanie takich rozwiązań związane jest z określonymi kosztami transakcyjnymi. Wreszcie — unia walutowa to coś więcej niż tylko wprowadzenie kursu sztywnego czy nawet minimalne koszty ubezpieczenia od ryzyka. To trwałe zobowiązanie do utrzymania nieodwracalnego kursu wymiany. Zmienia to perspektywę działania z rynku krajowego na wspólny.

Zniesienie ryzyka relacji kursowych przyniosło wzrost wymiany handlowej wewnątrz obszaru euro o 5-10 proc. — jak szacuje znany ekonomista Richard Baldwin. Czy ten rezultat jest wystarczająco silnym argumentem za wstąpieniem Polski do strefy wspólnego pieniądza?

Jest to rezultat uśredniony. Kraje o silnych powiązaniach ze strefą euro zwiększyły wymianę handlową w nieco większym stopniu. Ponadto z perspektywy historycznej oceniamy dość krótki okres funkcjonowania wspólnej waluty i jej efektów. Do strefy euro przystąpimy na długie lata, więc ostateczny rachunek będzie widoczny dopiero w długim terminie. Trzeba ponadto pamiętać, iż euro wykreowało również wymianę handlową poza strefę euro. Jeśli spojrzymy na pieniądz jako swego rodzaju środek komunikacji, to euro jest wehikułem, który napędza handel.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Co może świadczyć o tym, że wspólny pieniądz zdynamizował handel nie tylko pomiędzy krajami obszaru euro, ale także na linii strefa — reszta świata?

Dzięki nowej walucie podmiotom ze strefy euro łatwiej było wyjść poza własny rynek, bo posiadały pieniądz międzynarodowy. Jednocześnie konkurenci spoza tego obszaru mieli ułatwiony dostęp do jej rynku — również w efekcie wykorzystania jednej waluty. W 2007 roku około połowa handlu poza strefę euro była rozliczana w euro. Dlatego gdy patrzymy na skalę potencjalnych korzyści z tytułu eliminacji ryzyka kursowego, intuicyjnie liczymy na to, że wyeliminujemy je na linii Polska — strefa euro. Z dużą dozą pewności możemy oczekiwać, że kiedy już dołączymy do unii monetarnej, uda się nam narzucić euro w rozliczeniach z parterami spoza strefy euro jako wiarygodną i powszechnie akceptowaną walutę.

Wyeliminowanie konieczności wymiany złotego na inne waluty to niewątpliwa korzyść dla firm. Szczególnie tych, które są nastawione na wymianę międzynarodową. Ale banki poniosą z tego powodu duże straty. Czy nie zechcą ich zrekompensować w sposób dotkliwy dla klientów?

Banki należą do tej grupy podmiotów, które opowiadają się za przyjęciem euro. Choć mają pełną świadomość, że stracą część dochodów z wymiany walut. Są przekonane, że to, co może być dobre dla gospodarki, okaże się również korzystne dla nich. Zawsze istnieje ryzyko, że w momencie pewnego szumu informacyjnego, jaki będzie do pewnego stopnia towarzyszył wymianie waluty krajowej na euro, ktoś zechce na tym skorzystać. Rolą instytucji nadzorczych i regulacyjnych jest takie zaplanowanie procesu, aby wyeliminować te pokusy.

W swoich wystąpieniach często pan podkreśla, że samo euro nie wystarczy, by napędzić eksport. Skąd ta pewność?

Przekonują do tego doświadczenia krajów strefy euro, ale i obserwacje tego, co dzieje się na świecie. W ostatnich latach międzynarodowa wymiana handlowa realizowana była pod wpływem tak istotnych czynników, jak zmiany cen surowców czy zwiększenie roli krajów o niskich kosztach wytwarzania. Handel zagraniczny zdeterminowany jest wieloma czynnikami. Dość wspomnieć dystans kulturowy, geograficzny, ale również instytucjonalny, polegający na jakości regulacji. Oczywiście, kluczową rolę odgrywa konkurencyjność cenowa i jakościowa oferowanych dóbr i usług. Euro samo w sobie nie wyeliminuje tych barier ani nie zwiększy trwale naszych przewag. Może je tylko podkreślić, sprawić, że staną się bardziej widoczne. Ale pod warunkiem, że one już istnieją.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane