Jedni się bogacą, inni nie mają kanalizacji

opublikowano: 19-11-2017, 22:00

Ranking rozwoju gmin pokazuje także to, co im chwały nie przynosi.

Czołówka najlepiej rozwijających się gmin — z wysokim PKB i dochodami, niskim bezrobociem, dbających o przedsiębiorców — od lat się nie zmienia. W tym roku w 14. edycji rankingu przygotowywanego przez Wydział Administracji i Nauk Społecznych Politechniki Warszawskiej i zaprezentowanego jesienią w Sejmie na czołowych miejscach są Kleszczów, Polkowice, Karpacz i Warszawa. Dwie pierwsze należą do najbogatszych w Polsce. Kleszczów, najbogatsza wieś w kraju, zawdzięcza tytuł temu, że ma u siebie kopalnię i elektrownię Bełchatów. Podatki z węgla pozwalają gminie co roku planować inwestycje za około 100 mln zł oraz finansować wycieczki i kolonie uczniom tamtejszych szkół.

Natomiast Polkowice, które są pierwsze wśród gmin miejsko-wiejskich, mają kopalnię miedzi. Z kolei Karpaczowi (pierwsze miejsce wśród gmin miejskich) wysoką pozycję gwarantuje co roku wysoki odsetek przedsiębiorczości (liczby firm na 1000 mieszkańców). Najmniej oczywiste pierwsze miejsce należy, paradoksalnie, do stolicy. Jest tegorocznym liderem wśród miast na prawach powiatu, ale np. dwa lata temu straciła pozycję na rzecz Gliwic (w tej kategorii co roku są największe przetasowania).

Autorzy rankingu, prof. Eugeniusz Sobczak i Michał Staniszewski, wzięli pod uwagę 15 wskaźników, związanych z budżetem (np. odsetek dochodów własnych i wydatków na inwestycje), rynkiem pracy (bezrobocie i liczba pracujących na 1000 mieszkańców), rynkiem przedsiębiorców (np. liczba podmiotów gospodarczych na 1000 mieszkańców), migracją (napływ i odpływ ludności), rozwojem (np. odsetek osób korzystających z kanalizacji i wodociągów), wykształceniem (np. liczba absolwentów szkół ponadgimnazjalnych na 1000 mieszkańców i liczba radnych z wyższym wykształceniem). Najbogatsze gminy mają sukcesy i problemy, ale warto się przyjrzeć tym ze środka i z końca zestawienia.

Okaże się wtedy, że nadal są w Polsce wsie i miasta, w których ponad połowa mieszkańców nie ma dostępu do kanalizacji. A np. w gminie miejsko-wiejskiej Koziegłowy (woj. śląskie) ma go tylko 3 proc., zaś w Kalwarii Zebrzydowskiej Małopolska) i Choczu Wielkopolska) zaledwie 10. Nawet wśród gmin miejskich kilka zapewnia taką usługę połowie lub mniejszej liczbie mieszkańców. A np. w Chorzowie i Rybniku (oba na Śląsku) wciąż nie ma kanalizacji około 20 proc. mieszkańców.

Liderzy zrównoważonego rozwoju

Gminy wiejskie: 1. Kleszczów, 2. Kobierzyce, 3. Tarnowo Podgórne

Gminy miejsko-wiejskie: 1. Polkowice, 2. Ożarów Mazowiecki, 3. Stryków

Gminy miejskie: 1. Karpacz, 2. Krynica Morska, 3. Sucha Beskidzka

Gminy na prawach powiatu: 1. Warszawa, 2. Poznań, 3. Wrocław

Źródło: „Ranking zrównoważonego rozwoju JST” PW

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Jedni się bogacą, inni nie mają kanalizacji