Jedzenie owadów to przyszłość

PAP
DI
opublikowano: 2022-03-25 12:28

Owady są nie tylko doskonałym źródłem białka dla ludzi, ale mają także bardzo pozytywny wpływ na rośliny.

Adobe Stock

Naukowcy z Uniwersytetu Wageningen w Holandii dokonali przeglądu korzyści płynących z wykorzystania odpadów powstałych podczas produkcji żywności i pasz z owadów do promowania zrównoważonych upraw — wyniki badań opisali w „Trends in Plant Science”.

Resztki z produkcji owadziej żywności dzielą się na dwa główne rodzaje: są to wylinki, czyli egzoszkielety pozostawione po linieniu, oraz tzw. frass, czyli mieszanka owadzich odchodów i nieskonsumowanych przez nie resztek pokarmu. Nawożenie gleby tymi resztkami sprzyja wydajności i zdrowiu upraw. Odchody owadów są bogatym źródłem azotu — składnika o kluczowym znaczeniu dla wzrostu roślin, dość rzadkiego w większości gleb, dlatego tak powszechnie dodaje się go do nawozów syntetycznych. Egzoszkielety owadów natomiast są bogate w chitynę, polimer trudny do strawienia dla większości organizmów.

— Istnieją jednak bakterie, które metabolizują chitynę. Ta sama grupa bakterii wzmacnia odporność roślin na choroby i szkodniki. Kiedy więc do gleby dodawane są owadzie wylinki, populacja lubiących się nimi żywić pożytecznych mikroorganizmów wzrasta, co przynosi korzyści uprawom — mówi dr Marcel Dicke.

Zastosowanie w rolnictwie produktów ubocznych hodowli owadów może być ważnym krokiem w kierunku wytwarzania żywności w tzw. obiegu zamkniętym. Oznacza to produkcję generującą bardzo małe ilości odpadów. W takim systemie owady są karmione odpadami z upraw lub produkcji żywności, po czym same stają się pokarmem dla ludzi. Następnie ich pozostałości wykorzystuje się do przyspieszenia wzrostu kolejnych upraw i cykl się powtarza.

Owady są też bardzo wydajne w hodowli. Do wyprodukowania 1 kg wołowiny potrzeba około 25 kg trawy; ta sama ilość trawy pozwala wyprodukować 10 razy więcej wysoko przyswajalnego białka z owadów. Wynika to z wyższego współczynnika ich konwersji oraz z tego, że nawet 90 proc. masy ich ciała jest jadalne w przeciwieństwie do zaledwie 40 proc. masy krowy.

— Jadłem świerszcze, larwy mącznika i szarańczę. Wspaniały posiłek. Ludzie muszą przyzwyczaić się do jedzenia owadów. To przyszłość — mówi dr Dicke.

Naukowcy kontynuują badania pod kątem potencjału wylinek do zwalczania szkodników. Ich zdaniem bakterie trawiące chitynę z owadzich odchodów mogą działać jako zabezpieczenie dla roślin, rozkładając patogenne grzyby i uodporniając roślinę na szkodniki.

— Drobnoustroje związane z korzeniami pomagają roślinom chronić się przed chorobami. Chcemy zbadać, czy korzenie roślin mogą wykorzystywać obecność drobnoustrojów także do lepszej obrony przed szkodnikami — mówi dr Dicke.

Dodatki do gleby zawierające chitynę promują wzrost roślin, a owadzie odchody dostarczają roślinom azotu i innych składników odżywczych, co zwiększa ich biomasę i wartość odżywczą. Zastosowanie obu nawozów ograniczy używanie syntetycznych pestycydów i nawozów, wspierając zrównoważoną produkcję roślinną — podsumowują naukowcy.