Jeremie wchodzi do banków

Agnieszka Jabłońska
opublikowano: 2011-02-15 00:00

Dzięki unijnej inicjatywie do mikro, małych i średnich firm popłynie do 1,6 mld zł łatwo dostępnych kredytów.

Dzięki unijnej inicjatywie do mikro, małych i średnich firm popłynie do 1,6 mld zł łatwo dostępnych kredytów.

Na początku kwietnia banki staną w szranki o poręczenia warte 800-900 mln zł, które popłyną do nich w ramach unijnej inicjatywy Jeremie. Dzięki temu już w maju do najmniejszych przedsiębiorstw z województw dolnośląskiego, pomorskiego, łódzkiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego (to regiony, które przystąpiły do inicjatywy) popłyną łatwo dostępne kredyty z poręczeniem. W zależności od instrumentów, jakie przygotują banki, wsparcie dla firm sięgnie od 1,2 mld zł do 1,6 mld zł.

— Wysokość poręczenia będzie malała wraz ze wzrostem pożyczanej kwoty. Przy kredycie do 250 tys. zł poręczenie sięgnie 80 proc., w przedziale od 250 tys. zł do 400 tys. zł zabezpieczymy 70 proc. kredytu. W przypadku wyższych kredytów poręczenie wyniesie od 50 proc. do 60 proc. pożyczanej kwoty — wyjaśnia Jarosław Kała, dyrektor w departamencie instrumentów inżynierii finansowej Banku Gospodarstwa Krajowego, który zarządza programem.

Chętnych nie zabraknie

BGK zapewnia, że zainteresowanie konkursem jest spore. Wyraziły je m.in. banki spółdzielcze.

— To atrakcyjny instrument dla banków, które współpracują lokalnie z małymi i średnimi firmami, oraz nowych graczy na rynku, np. FM Banku, który od roku obsługuje mikrofirmy, i Banku Polskiej Przedsiębiorczości — ocenia Włodzimierz Grudziński ze Związku Banków Polskich.

Chęć skorzystania ze wsparcia wyraża też Raiffeisen Bank.

— Rozważamy stworzenie w jego ramach produktu dla start-upów. Prawdopodobnie będzie go dla nas sprzedawał pośrednik. Zostanie nim instytucja o zasięgu ogólnokrajowym, która miałaby szansę zdobyć dofinansowanie we wszystkich regionach — mówi Aleksandra Rutkowska, menedżer ds. kredytów w Raiffeisen Banku.

O przyznaniu pieniędzy na poręczenia zdecyduje jakość instrumentów, poziom generowanych kosztów i wysokość prowizji, którą bank zaoferuje BGK.

Powoli do przodu

Konkurs dla banków ruszy z kilkumiesięcznym opóźnieniem. Wcześniej poślizg miały fundusze pożyczkowe i poręczeniowe, ale wreszcie widać pierwsze efekty. 27 instytucji parabankowych udzieliło firmom pożyczek i poręczeń na 36 mln zł. To jednak kropla z 290 mln zł, jakie mają do dyspozycji. Najwięcej (26 mln zł) rozdzielili pośrednicy z Wielkopolski. Konkursu dla funduszy BGK nie rozstrzygnął jeszcze w województwie łódzkim. Do jego organizacji przymierza się też dopiero województwo kujawsko-pomorskie, jedyny region, który przystąpił do Jeremiego i w którym programem nie zarządza BGK.

— Działamy od końca grudnia. W kwietniu ogłosimy konkurs dla funduszy pożyczkowych i poręczeniowych, w którym podzielimy 40 mln zł. Do firm pieniądze popłyną najwcześniej w lipcu — wyjaśnia Hanna Proszek, kierownik Biura Pożyczek w Kujawsko-Pomorskim Funduszu Pożyczkowym.