Jerome Booth: Czarne prognozy dla Brazylii są przesadzone

Ostatnia przecena aktywów z kraju samby poszła za daleko, ocenia Jerome Booth, inwestor, który trafnie przewidział wyjście Brazylii z poprzedniego kryzysu.

Od początku roku brazylijski real traci wobec dolara 32,2 proc., notowany w lokalnej walucie indeks giełdowy Bovespa utrzymuje się na 5,2-procentowym minusie, a pod względem stóp zwrotu obligacje skarbowe należą do dwóch najgorszych spośród monitorowanych przez bank JPMorgan Chase rynków wschodzących. Mimo to notowania brazylijskich aktywów są bliskie dna, ponieważ kraj nie zmierza do bankructwa, przewiduje Jerome Booth, który zarobił  krocie, obstawiając wyjście Brazylii z kryzysu w 2002 r.

- Mamy do czynienia z klasyczną sytuacją, w której wszystko, co mogło, potoczyło się w złą stronę. Ale to już jest w cenach – powiedział Jerome Booth w rozmowie z agencją Bloomberg.

W ciągu ostatnich trzech miesięcy Brazylię dotknęły aż trzy obniżki oceny wiarygodności. Przez kraj przetaczają się skutki skandalu korupcyjnego w państwowym gigancie naftowym Petrobras, najgłębsza recesja od 25 lat oraz kryzys budżetowy. Jednak zdaniem Jerome Bootha władze zdołają w końcu rozpocząć program naprawczy i jest to kwestią raczej miesięcy niż lat. Inwestorzy postrzegają perspektywy Brazylii w przesadnie pesymistycznych barwach, podobnie jak to było w 2002 r., ocenia specjalista. Wówczas po zakończeniu paniki do końca dekady denominowane w realu obligacje Brazylii umocniły się o 520 proc., indeks Bovespa zyskał 500 proc., a sama waluta umocniła się do dolara o około 100 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Jerome Booth: Czarne prognozy dla Brazylii są przesadzone