Jerzego Buzka nagrodzono za potencjalne efekty

Zawadzka Renata
opublikowano: 1999-02-25 00:00

Jerzego Buzka nagrodzono za potencjalne efekty

Krzesło Roku, nagroda „Warsaw Voice” dla osoby, instytucji, a nawet produktu, które wywarły dominujący wpływ na życie Polaków w danym roku, zostało tym razem przyznane Jerzemu Buzkowi. To kolejny dowód uznania dla podejmowanych przez premiera działań, m.in. po Człowieku Roku, Osobowości Roku i telewizyjnym Wiktorze. Tymczasem, sądząc z wyników badań, jego popularność w społeczeństwie ostatnio znacząco spadła.

OPTYMISTA: Traktuję tę nagrodę, jako hołd dla efektów, jakie osiągniemy w przyszłości. Dopiero zasadziliśmy drzewa, poczekamy, aż dorosną i będziemy baczyć, by nikt ich nie wyrwał, zanim przyniosą owoce — powiedział premier Jerzy Buzek.

ODPORNI NA SZOKI: Wprawdzie dziś popularność premiera spadła, ale my jesteśmy wspaniałym społeczeństwem. Pociągają nas wielkie cele i jesteśmy w stanie poświęcić dużo by je zrealizować. Tak było z szokową terapią gospodarki Leszka Balcerowicza i tak będzie z szokową terapią państwa Jerzego Buzka. Czas dowiedzie, że tak było trzeba — mówi Andrzej Jonas, redaktor naczelny „Warsaw Voice”.

KOLEGA

PO FACHU:

Nie będę ukrywał, że Jerzy Buzek budzi moją sympatię także jako kolega po fachu. Kończyliśmy w Gliwicach tę samą uczelnię i ten sam wydział — inżynierię chemiczną. Premier wyraził zgodę na wstąpienie do stowarzyszenia miłośników naszego wydziału — podkreśla Jerzy Małyska, szef CPN.

NASZ CZŁOWIEK: To bardzo przyjemnie widzieć, jak jeszcze jeden mieszkaniec naszego rodzinnego (!) miasta — Gliwic — dostaje nagrodę. Zaszedł tak wysoko, a jednak pozostał skromny i bliski ludziom, spośród których się wywodzi — cieszy się Scott R. Mackie, dyrektor generalny General Motors Poland.

KOLEKCJONER: W tym roku Jerzy Buzek zdobył wiele prestiżowych dowodów szacunku. Złośliwi w kuluarach mówili, że można by mu przypisać tytuł Łowca Nagród — mówi Paweł Rzepka, prezes TP SA (na fotografii z Januszem Filipiakiem i Wiesławem Rozłuckim).

PRACA PONAD MIARĘ: To człowiek wart szacunku choćby za trud, jaki wziął na swoje barki. Już niebawem i ja dodam swoją cegiełkę. Będę chciał przedstawić mu projekt wskazujący na potrzebę rozszerzenia rynku kapitałowego w Polsce — zapowiada Jacek Socha, szef KPWiG (na fotografii w towarzystwie Barbary Lundberg, prezesa Elektrimu).

DOBRE POSUNIĘCIE: Jerzy Buzek zyskał dziś wiele, przypominając, że ta nagroda to nie fotel, z którego można spaść, ani stołek, o który się walczy, ale zwykłe krzesło, na dodatek z wyglądu niewygodne — jak krzesło premiera — komentuje prof. Janusz Filipiak, prezes ComArchu.

Renata Zawadzka

fot. Borys Skrzyński