Jesienna akcja ubezpieczycieli

Mariusz Gawrychowski
opublikowano: 2011-11-03 00:00

Koniec zaciskania pasa. Ubezpieczyciele ruszyli na łowy.

To trzeci rok z rzędu, w którym wydatki reklamowe ubezpieczycieli lecą na łeb na szyję. Jak wyliczyła firma Kantar Media, w okresie od stycznia do września na ten cel przeznaczyli oni zaledwie 195 mln zł (dane cennikowe, bez uwzględnienia rabatów).

To bardzo słaby wynik. Rok temu było to bowiem ponad 260 mln zł. Końcówka roku przyniesie jednak ożywienie. Rośnie bowiem liczba ubezpieczycieli, którzy w walce o klienta decydują się na kampanie reklamowe.

Oprócz directów, którzy tradycyjnie prowadzą agresywny marketing (ich wydatki także są niższe niż rok temu), w telewizji możemy już zobaczyć największych graczy na rynku: PZU, Wartę czy ING Życie. Reklamują się także mniejsze firmy, jak MetLife Amplico, Euler Hermes czy nawet taki maluch jak SKOK Ubezpieczenia.

Dane Kantar Media pokazują, że ostro spadły wydatki AXA Direct. Rok temu wydała ona na reklamę ponad 70 mln zł. Po trzech kwartałach tego roku jest to zaledwie 36 mln zł. Wzrosły natomiast budżety pozostałych towarzystw spod znaku AXA. Ich jesienne wydatki są wyższe od wiosennych i od ubiegłorocznych. To potwierdza krążące po rynku plotki, że francuska centrala przykręciła kurek z pieniędzmi dla directa i postawiała na rozwój pozostałych firm na polskim rynku. Znacząco w drugiej połowie roku wzrosły wydatki reklamowe Warty. Większy budżet ma także Generali. Już niedługo zobaczymy jego reklamy, których gwiazdą będzie Adam Małysz.

— Naszym celem będzie zwiększenie świadomości marki oraz poprawa zaufania do instytucji finansowych w obliczu narastającego kryzysu — mówi Paweł Wróbel, szef komunikacji w towarzystwie. Co ciekawe, rośnie liczba zakładów, które decydują się na promowanie produktów emerytalnych. Chcą w ten sposób wykorzystać tegoroczne zmiany w OFE i zachęcić klientów do oszczędzania na starość. Takie działania prowadzi m.in. ING Życie i Aviva. Jednak Pana Pikusia będziemy rzadziej oglądać w telewizji.

— Nasze wydatki na reklamy są niższe od tych z 2010 roku. Powodem jest zakończenie rebrandingu towarzystwa — mówi Bohdan Białorucki z Avivy. Natomiast w segmencie polis komunikacyjnych widać, że branża unika agresywnego promowania się niską ceną. Wyjątkiem są BRE Ubezpieczenia.

Jak twierdzi Rafał Karski, dyrektor marketingu w Liberty Direct, jego firma skupiła się na pokazywaniu korzyści płynących z zakupu polisy kartą kredytową czy on-line. Inne zakłady do ofensywy reklamowej zamierzają przyłączyć się w przyszłym roku. Jak wynika z naszych informacji, takie plany mają m.in. Uniqa oraz PTU.

To ostatnie towarzystwo ma nowego właściciela (niemiecki Gothaer), który postawił ambitny cel szybkiego dostania się do dziesiątki największych ubezpieczycieli na rynku. Na pewno będzie chciało zaistnieć w świadomości klientów. Jednak głównymi rozgrywającymi w przyszłym roku powinna być szykująca się do wejścia na polski rynek Groupama oraz jego lider — PZU. Przygotowuje się do rebrandingu, który ma uatrakcyjnić go w oczach młodych ludzi. — Budżet reklamowy na przyszły rok będzie uwzględniał zmiany w marce — mówi nam przedstawiciel ubezpieczyciela.