Właśnie trwają prezentacje jesiennych ramówek w największych domach mediowych. Ktoś zaskoczył?
— Sensacji wielkich nie ma, ale będą ciekawe niuanse — uważa Jakub Potrzebowski, prezes ZenithOptimedia Group w Polsce.
Do ciekawostek na pewno należeć będzie wrześniowe zderzenie dwóch sezonowych lokomotyw, czyli TVN i TVP1. Obie stacje liczą na wysokie udziały w środę o 21.30. TVN spada z wysokiego konia — łata dziurę po hitowym "You can dance". TVP1 wskakuje w siodło — próbuje podnieść wyniki, rezygnując z puszczanych w tym czasie łzawych filmideł.
P&G płaci...
W tym sezonie TVN kusi więc już niekoniecznie szalone dziewice. W środowe wieczory stawia na "Top model. Zostań modelką".
— Wiosną "You can dance" miał ponad 26 proc. udziału w rynku w grupie widzów w wieku 16-49 lat i tu poprzeczka jest ustawiona wysoko. Jeśli jednak odniesiemy się do jesieni 2009 gdy w tym samym paśmie "Naznaczony" miał nieco ponad 16 proc., to obecnie będziemy mocniejsi — uważa Bogdan Czaja, zastępca dyrektora programowego TVN.
— Gdyby to robiła inna telewizja, to wietrzyłbym klapę. TVN zadba o świetną promocję i wsparcie występujących w nim celebrytów — dodaje Maciej Kita, szef działu zakupów w Omnicom Media Group.
Koszt tej produkcji to podobno około 1,5 mln zł, z czego mniej więcej połowę pokryje sponsor Procter Gamble. W szranki z tą produkcją stanie serial "Ratownicy" w TVP1.
Zbigniew Badziak, dyrektor biura reklamy TVP, przyznaje, że serial z Bogusławem Lindą ma w każdą środę o 21.30 przeciągać widzów od konkurencji z ul. Wiertniczej.
— Wiosną na tym paśmie osiągaliśmy udziały w widowni na poziomie 14-15 proc. Teraz liczymy na dużo więcej, na 22-24 proc. — ocenia Zbigniew Badziak.
...Linda atakuje
Spece z branży telewizyjnej szacują, że 13-odcinkowy serial TVP kosztował ponad 7,5 mln zł. Czyli niemal dwa razy więcej niż, także związane z Tatrami, "Szpilki na Giewoncie", prezentowane tej jesieni w Polsacie. Atak na grupę docelową TVN musi kosztować.
— Kreacja Lindy ma trafić do młodych, dynamicznych mieszkańców dużych miast —przyznaje Zbigniew Badziak.
O potencjale "Ratowników" może świadczyć to, że wg informacji "PB" ATM Grupa, producent serialu, sprzedała na Słowację prawa do jego emisji.
— Dobrym ruchem TVP jest brak rewolucji, czyli jeden dzień więcej emisji rozchwytywanego "M jak Miłość" — uważa Maciej Kita.
Polsat też liczy, że wobec braku hurtowej liczby premier u konkurencji łatwiej przebije się ze swoimi propozycjami.
— Kół zamachowych może być kilka. Choćby nowość, serial "Ludzie Chudego". Ale i "Hotel 52" ogląda się świetnie, a nowa, jesienna seria jest jeszcze lepsza — przekonuje Nina Terentiew, dyrektor programowa Polsatu.