Jesienna wyprzedaż akcji w funduszach

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2007-10-19 00:00

We wrześniu zarządzający z TFI po raz pierwszy w tym roku pozbywali się akcji. Jeśli już kupowali, to walory największych spółek.

We wrześniu zarządzający z TFI po raz pierwszy w tym roku pozbywali się akcji. Jeśli już kupowali, to walory największych spółek.

O ponad 2 mld zł stopniała wartość akcji w portfelu funduszy inwestycyjnych we wrześniu. Głównie dlatego, że zarządzający woleli sprzedawać niż kupować akcje. W sumie, według szacunków Analiz Online, TFI sprzedały akcje za 1,8 mld zł. W tym roku po raz pierwszy saldo transakcji było ujemne.

— We wrześniu zarządzający byli mniej aktywni, ale jeśli już dokonywali transakcji, to woleli sprzedawać akcje. To może być efekt zakupów, jakich dokonali w czasie letniej korekty. We wrześniu kursy tych spółek rosły, więc chcąc uniknąć zbyt dużego udziału akcji w portfelu, musieli się ich pozbyć — mówi Grzegorz Raupuk, analityk Analiz Online.

Mniej kasy na zakupy

Na decyzje zarządzających spory wpływ mieli też klienci. Rekordowe wpłaty w czerwcu i lipcu, kiedy do funduszy trafiało po ponad 5 mld zł, wymuszały spore zakupy. Teraz w sierpniu wpłacono ledwie 360 mln zł, a we wrześniu 1,7 mld zł.

— Taki napływ pieniędzy powoduje, że jest mniejsza presja na kupowanie akcji. I to się w najbliższych miesiącach raczej nie zmieni — mówi Jarosław Niedzielewski, zarządzający funduszem DWS TFI.

Zarządzający nie byli zgodni w decyzjach. Byli tacy, co sprzedawali.

— Przyjęliśmy scenariusz, że indeksom w najbliższych miesiącach trudno będzie jakoś istotnie przebić rekordowe poziomy z lipca, dlatego raczej sprzedawaliśmy niż kupowaliśmy akcje — mówi Jarosław Niedzielewski.

Ale byli i tacy, jak Union Investment TFI, które istotnie zwiększyło zaangażowanie w akcjach.

Stawiali na duże

We wrześniu fundusze informowały o istotnej zmianie zaangażowania w spółki dwa razy rzadziej niż w sierpniu czy lipcu. To skutek mniejszej liczby transakcji, ale też strategii zarządzających. Niepewność na rynku sprawiła, że chętniej kupowali duże spółki.

— Ostatnia korekta na giełdzie sprawiła, że inwestorzy chętniej sięgają po duże spółki, które są bardziej płynne, a także były stosunkowo tanie — mówi Jarosław Niedzielewski.

Z inwestycjami w małe i średnie zarządzający poczekają.

— Nie ma już takiego napływu do funduszy małych i średnich, więc i ciśnienie na kupowanie akcji osłabło. Poza tym w ostatnim kwartale ma być dużo emisji spółek tej wielkości, więc zarządzający czekają z wydawaniem pieniędzy — dodaje Jarosław Niedzielewski.

Z kolei te fundusze, które sprzedawały akcje, nie pozbywały się mocnych pozycji z portfela (spółek, w których mają 5 lub więcej proc.), lecz częściej wychodziły z tych, w których miały małe pakiety.