Jesienne rozdanie

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 21-08-2006, 00:00

Bez rewolucji.

Tak o nowych ramówkach mówią specjaliści. Oznacza to, że —przy stabilnej pozycji TVP — będzie zyskiwał TVN, a Polsat — tracił.

Dwie największe komercyjne stacje telewizyjne, TVN i Polsat, ujawniły w ubiegłym tygodniu szczegóły swoich jesiennych ramówek. TVN zrobił to z wielka pompą, Kazimiera Szczuka przyleciała helikopterem, a gwiazdy stąpały po niebieskim dywanie w warszawskiej Królikarni. Na końcu dziennikarze mieli zadawać pytania.

— Ja mam pytanie — odezwał się ktoś z sali. — Co z moim programem?

— A kto pyta? — dopytywał się Edward Miszczak, dyrektor programowy TVN.

— Kuba Wojewódzki.

— Przepraszam, zapomniałem. Będzie w niedzielę wieczorem — odpowiedział dyrektor programowy.

Tak TVN ogłosił największy transfer telewizyjny tegorocznej jesieni — odejście Kuby Wojewódzkiego z Polsatu.

— Widać, że TVN kontynuuje strategię stawiania na gwiazdy i inwestycji w krajową produkcję — mówi Włodzimierz Giller z DB Securities.

Ale odejście Kuby Wojewódzkiego z Polsatu to jedna z nielicznych niespodzianek. Program zmienia się nieznacznie. TVN przeprowadził niewielki lifting, a Polsat stawia na dobrze sprawdzone formaty. Z informacji do tej pory przedstawionych przez TVP wynika, że na razie i tutaj nie należy spodziewać się szczególnie rewolucyjnych zmian.

— Traktuję jesienną ramówkę jako naturalną ewolucję w rozwoju poszczególnych stacji. Oczekuję, że utrzyma się dobra passa TVN. Polsat bardzo pasywnie podchodzi do jesieni, najwyraźniej stacja czeka już na wejście inwestora. Zagadką jest TVP, ale z rozliczeniem zarządu ze zmian programowych trzeba będzie poczekać do przyszłego roku — teraz jest na to jeszcze za wcześnie — mówi Jarosław Roszkowski z domu mediowego Starlink.

Nowe seriale i reality show

Obok programu Kuby Wojewódzkiego, w TVN pojawi się reality show „Superniania”, w którym Dorota Zawadzka będzie pomagać w wychowywaniu dzieci, serial komediowy „Hela w opałach” oparty na amerykańskim „Grace Under Fire” i talk-show „Dwururka” z Kazimierą Szczuką i Wojciechem Jagielskim jako prowadzącymi.

— To jest bardzo dobra ramówka. Umieszczenie Wojewódzkiego po „Tańcu z gwiazdami” pozwoli stacji na naturalne przedłużenie wysokiej oglądalności — mówi Piotr Piętka z domu mediowego Starcom.

Polsat dość ostrożnie podszedł do jesiennej ramówki i stawia na produkcje znane z anteny tej stacji. Jedną z głównych atrakcji będzie powracający na ekran „Świat według Kiepskich”. Mimo uporczywych plotek o odejściu Tomasza Lisa ze stacji Zygmunta Solorza-Żaka, w Polsacie pozostaje program „Co z tą Polską?”. Nadal będzie się ukazywał teleturniej „Grasz czy nie grasz”, reality show „Akademia seksu” i „Zamieńmy się żonami”. Jedną z nielicznych nowości jest „Prowokacja”, program wykorzystujący ukrytą kamerę.

— Polsat próbował zawalczyć o rynek wiosną, ale porażkę poniosły nawet dobre licencyjne programy, które w TVN byłyby hitami. Teraz stacja spasowała, najwyraźniej w oczekiwaniu na wejście inwestora — mówi Jarosław Roszkowski.

TVP1 dokonuje zmian przede wszystkim w paśmie publicystycznym, oczywiście poza wyrzuceniem z ramówki „Czterech pancernych i psa” oraz „Stawki większej niż życie”.

— Chcemy, by Jedynka zaczęła mocniej kojarzyć się z informacją i publicystyką, a nie tylko filmami w stylu „Zabili go i uciekł” — mówi Jarosław Grzelak, zastępca dyrektora TVP1 do spraw programowych.

W TVP1 ma się pojawić program „Polacy” — rodzaj społecznej debaty, program kulturalny „Ring” czy publicystyka filmowa. Niewiele zmieni się w okresie największej oglądalności, może poza nowym serialem z udziałem Cezarego Pazury i Pawła Wilczaka.

— TVP nie zrobiła we wrześniu większych rewolucji. Publicystyka zyskała kilka procent kosztem rozrywki, ale dla przeciętnego widza jest to raczej niezauważalne. Podstawowe lokomotywy ramówki pozostały niezmienione. Nie wierzę, by w krótkim czasie mogły w tej stacji zaistnieć spektakularne zmiany — mówi Michał Szeptycki, dyrektor do spraw mediów SPC House of Media.

Zdaniem specjalistów o przyszłości TVP zadecyduje głównie ostateczny kształt obecnie trwającego rozdania personalnego.

— Bronisław Wildstein jest taką osobowością, że będzie mógł stworzyć alternatywę dla TVN, czyli telewizję z charakterem. Ale diabeł tkwi w szczegółach i w personaliach. Wszystko zależy więc od tego, czy stacja postawi na profesjonalistów, czy da szanse młodemu pokoleniu, czy nominacje pójdą jednak kluczem partyjnym — mówi Jarosław Roszkowski.

TVN nadal na topie

Najważniejsze pytanie to oczywiście — jak ramówki przełożą się na oglądalność i na wpływy reklamowe. Ubiegłoroczna ofensywa programowa TVN wywindowała tę stację w rankingach oglądalności i pozwoliła wyprzedzić konkurencyjny Polsat. W pierwszym półroczu tego roku TVN miał 16,5- -procentową oglądalność, podczas gdy w tym samym okresie roku poprzedniego stacja miała 14,6 proc. udziałów w rynku. W czerwcu TVN miał 15-procentową oglądalność, podczas gdy w czerwcu 2005 było to 14,6 proc. Dla porównania, w czerwcu tego roku oglądalność Polsatu wyniosła 17 proc. (spadek z 17,6 proc. w czerwcu 2005), TVP1 — 23,9 proc. (wobec 23,4 proc. rok wcześniej), a TVP2 — 21,2 proc. (wobec 21,9 proc.).

— Wygląda na to, że — patrząc rok do roku — zostanie zachowany dotychczasowy trend, czyli że TVN zyska w okresie wrzesień — listopad, Polsat będzie nadal tracić, przy stabilnej pozycji TVP — mówi Michał Szeptycki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu