Najwyższe wyniki w długoterminowych inwestycjach osiągają fundusze działające na wschodzących rynkach europejskich. Liderem wzrostów w ostatnim roku jest PKO/CS Akcji Nowa Europa. Wartość jego portfela skoczyła w tym okresie o 36,29 proc. Tuż za nim plasuje się UniFundusze subfundusz UniAkcje Nowa Europa. Wypracował on w ostatnich 12 miesiącach stopę zwrotu na poziomie 17,83 proc.
Zdecydowanie słabiej radzą sobie fundusze dedykowane rynkom rozwiniętym. Najgorszy wynik osiągnął PKO/CS Subfundusz Małych Spółek Japońskich. Jego klienci stracili w ostatnim roku 24,51 proc. Lepiej radził sobie Pioneer Akcji Amerykańskich. Wartość jego jednostki inwestycyjnej spadła w tym okresie o 0,12 proc.
Fundusze działające na rynkach zagranicznych to jeszcze nowość. Zaledwie dziewięć spośród 36 produktów działa dłużej niż rok. Tylko w ostatnim miesiącu powstało 10 nowych. Warto jednak zauważyć, że półroczne stopy zwrotu potwierdzają, że na produktach dedykowanych rynkom wschodzącym można więcej zarobić. Osiągnęły one w większości dwucyfrowe dodanie stopy zwrotu. Te działające w Zachodniej Europie, Ameryce i Japonii mają słabsze wyniki, niektóre nawet ujemne. Czy należy zatem zupełnie z nich zrezygnować? Niekoniecznie. Fundusze inwestujące na rynkach rozwiniętych znakomicie nadają się do dywersyfikacji portfela i — co za tym idzie — obniżania jego zmienności. Zazwyczaj wartość ich jednostki inwestycyjnej rośnie, gdy na rynkach rozwijających się dominują spadki.
Anna Borys