Już nie trzeba kupować, żeby korzystać. Dotyczy to m.in. środków transportu. W 11 gminach województwa lubelskiego powstanie sieć wypożyczalni elektrycznych samochodów i rowerów z 22 parkingami. Przedsięwzięcie ma kosztować 33 mln zł. Na jego realizację samorządy chcą zdobyć pieniądze z Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-20.

Podobne inwestycje realizuje Warszawa, w której od sierpnia 2012 r. w ramach Zarządu Transportu Miejskiego (ZTM) działa Veturilo, czyli system bezobsługowych wypożyczalni rowerów miejskich. Z jednośladów mieszkańcy i turyści mogą korzystać przez dziewięć miesięcy w roku — od marca do listopada. Liczba użytkowników przekroczyła już 150 tysięcy. Powodzenie inicjatywy okazało się dla ZTM inspiracją do wprowadzenia podobnej zasady udostępniania samochodów.
Niewielkie publiczne auta z silnikami o małej pojemności będą — według stołecznego ratusza — emitowały znacznie mniej CO 2 niż pojazdy klasy średniej czy najpopularniejsze „kompakty”. Samorząd nie wyklucza inwestycji w samochody elektryczne, a wówczas emisja byłaby zerowa, a oszczędności jeszcze większe. Dodatkowy atut to ograniczenie hałasu do minimum. Na temat wprowadzenia sieci wypożyczalni aut rozmawia z władzami miasta Mercedes, który chciałby uruchomić w Warszawie system Car2go, działający od kilku lat w 25 miastach świata i mający ponad pół miliona użytkowników.
Wypożyczalnie rowerów i samochodów wpisują się w tzw. ekonomię dzielenia się (ang. sharenomics lub shared economy). Ta zaś ma związek z ekologiczną i antykonsumpcyjną „modą na trzy R”: reduce, reuse, recycle (ograniczenie, ponowne wykorzystanie, recykling), która rozpowszechnia się w wielkomiejskich środowiskach na Zachodzie.