Jest, ale jakby go nie było

Hiszpanie oddali długo oczekiwane opracowanie, ale nasz rząd wciąż go nie przyjął. Powód? Nie ma w nim podstawowych danych.

Jest, ale jakby go nie było

Marta Filipiak
opublikowano: 17-05-2006, 00:00

Hiszpanie oddali długo oczekiwane opracowanie, ale nasz rząd wciąż go nie przyjął. Powód? Nie ma w nim podstawowych danych.

Długo oczekiwane studium wykonalności nowego lotniska centralnego dla Polski wciąż jest zawieszone w próżni. Hiszpanie przekazali je stronie polskiej, jednak rząd oficjalnie studium nie przyjął, bo nie zawierało dość istotnych elementów.

— Uzupełnienia wymaga przede wszystkim część dotycząca sposobów finansowania budowy lotniska, a także analiza jego wpływu na siatkę portów w Polsce — wyjaśnia Tomasz Kądziołka, prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Urząd nadzoruje uzupełnianie braków, a tym samym wykonanie umowy polskiego rządu z konsorcjum hiszpańskim Ineco- -Sener.

Strona hiszpańska uważa jednak, że prace zakończyła.

— Wykonaliśmy zadanie, przekazaliśmy kompletny dokument, taki, jaki przewidywała umowa — mówi Lope Seco Gonzales, reprezentujący Sener, uczestnika konsorcjum.

Nic nie wie o żadnych problemach.

— Nie dostaliśmy żadnego dokumentu, który przedstawia takie kwestie — podkreśla Lope Seco Gonzales.

Niekompletne elementy analizy są kluczowe dla przyszłej decyzji. Trudno ją podejmować, nie znając założeń finansowych projektu szacowanego na miliardy złotych.

Hiszpanie przedstawili argumenty za wyborem dwóch z siedmiu propozycji — Mszczonowa i Babska. Za pierwszą przemawiają: uzyskanie maksymalnego obszaru dla budynków terminalu między drogami startowymi, wybudowanie niezależnej drogi dla startów, lądowań i operacji mieszanych. Pozwoli to na duży rozwój lotniska. Druga propozycja ma pewne minusy. Chodzi głównie o ochronę środowiska — bliskość Puszczy Bolimowskiej. Hiszpanie niczego jednak nie przesądzają.

— Decyzję podejmą polskie władze — mówi Lope Seco Gonzales.

Do opracowania dołączyli wskazówkę, że budowa nowego centralnego portu lotniczego powinna być uregulowana ustawą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Filipiak

Polecane