Jest jeszcze wiele do zrobienia

DI
28-09-2012, 00:00

Komentarz Biura Banku Światowego w Warszawie

RADOSŁAW CZAPSKI

koordynator projektów transportowych i infrastrukturalnych, Biuro Banku Światowego w Warszawie

Z przykrością muszę przyznać, że nie zaskakuje mnie wynik badania Indeksu Bezpieczeństwa Flot (IBF) wśród MŚP. Potwierdza, niestety, że bezpieczeństwo ruchu drogowego jest w Polsce nadal jednym z bardzo poważnym problemów. Ilustruje też bardzo niską świadomość polskich przedsiębiorców tego, jak ważne i korzystne dla samych przedsiębiorstw i całego społeczeństwa jest dobre zarządzanie bezpieczeństwem floty aut służbowych. Niestety, sam często jestem świadkiem, jak samochody służbowe — dostawcze czy osobowe z tzw. z kratką — negatywnie wyróżniają się na drogach, delikatnie mówiąc: szczególnie ryzykownym stylem jazdy.

Myślę, że sporo można zmienić, po prostu nadając w firmach odpowiednią wagę zarządzaniu flotą samochodową i promując odpowiedzialne zachowania kierowców aut służbowych. Wymaga to jednak nie tylko poświęcenia większej uwagi temu zagadnieniu przez zarządzających, ale także zapewnieniu koordynacji w firmie. Nie do wybaczenia są, według mnie, praktyki, a słyszy się o nich w Polsce, że np. sprzedawca musi w ciągu tygodnia roboczego odwiedzić autem służbowym tylu klientów i tak odległych od siebie, że musi przekraczać dozwolone limity prędkości, aby wykonać plan wizyt sprzedażowych. Takie „zachęty” są nie tylko nieetyczne, ale także źle wpływają na reputację firmy zarówno wśród klientów, jak i pracowników.

IBF pokazuje, że bardzo wiele jest jeszcze do zrobienia w firmach praktycznie we wszystkich istotnych aspektach związanym z bezpieczeństwem drogowym. Wierzę, że Indeks pomoże uświadomić wagę problemu i stworzyć w przedsiębiorstwach systemy stałej poprawy w tym zakresie. Na szczęście wiele można się nauczyć od firm działających w Polsce. Zwykle są to, co prawda, większe firmy pochodzące z krajów o długiej i dobrej tradycji dotyczącej bezpieczeństwa drogowego (Szwecja, Holandia, Wielka Brytania, Niemcy), ale świadomość polskich przedsiębiorców także wydaje się rosnąć.

Bank Światowy od wielu lat popiera współpracę partnerów korporacyjnych w ramach Globalnego Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego.

Stowarzyszenie o tej samej nazwie, będące jego polskim odpowiednikiem, od lat prowadzi program „Bezpieczna Flota”, w ramach którego przeszkolono już wiele firm i opracowano praktyczne poradniki dla kierowców i menedżerów flot samochodowych. Być może pomocny okaże się także nowy standard ISO 39001 dotyczący właśnie zarządzania bezpieczeństwem drogowym, oczekiwany jeszcze w tym roku.

Mam nadzieję, że polscy przedsiębiorcy dostrzegą w zarządzaniu bezpieczeństwem swoich flot także aspekty ekonomiczne i ekologiczne oraz potraktują poważnie podejście do bezpieczeństwa drogowego jako elementu społecznej odpowiedzialności biznesu, tak jak to od wielu lat robią przedsiębiorcy z krajów ze „starej” UE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Jest jeszcze wiele do zrobienia