Jest unia fiskalna, długi pozostały

Kamil Koprowicz
opublikowano: 12-12-2011, 00:00

Europa nie rozwiązała kryzysu zadłużenia. Inwestorów czeka kolejny nerwowy tydzień, który zwieńczy dzień trzech wiedźm

Brak lekarstwa na kryzys w Unii Europejskiej, kompromisowa propozycja unii fiskalnej i zapowiedź pomocy bankom przez Europejski Bank Centralny (EBC) — to najważniejsze wydarzenia minionych dni. W tym tygodniu kierunek indeksów może zmienić dzień trzech wiedźm.

Szczyt rozczarował

W piątek rynek poznał wyniki szczytu Unii Europejskiej. Propozycja wprowadzenia zmian do traktatu zakończyła się fiaskiem z powodu sprzeciwu Wielkiej Brytanii. Gotowość akceptacji nowych zasad dyscypliny finansów publicznych zgłosiło 17 państw Eurolandu oraz 6 spoza strefy euro (w tym Polska). Czechy, Szwecja i Węgry nie powiedziały ostatecznie „nie”, poprosiły tylko o konsultacje ze swoimi parlamentami. Wielka Brytania zapowiadała, że umowy nie podpisze. Politycy nie porozumieli się jeszcze co do formy prawnej. Zatwierdzenie umów międzyrządowych przez poszczególne kraje potrwa przynajmniej do marca. Chodzi o wdrożenie nowych zasad dyscypliny budżetowej, w tym sankcje dla krajów naruszających limity deficytu i długu publicznego oraz wpisanie do konstytucji wszystkich krajów złotej zasady utrzymywania zrównoważonych budżetów.

System potrzebuje więcej

Rynek nie doczekał się recepty na dzisiejsze problemy strefy euro. Podjęto jedynie decyzję o dokapitalizowaniu MFW, niewielką jak na obecne potrzeby kwotą 200 mld EUR. Pieniądze mają być zebrane ze składek członków UE i krajowych banków centralnych. — Szczyt nie daje odpowiedzi na pytanie, jak rozwiązać problemy zadłużenia strefy euro. Nie ma pomysłu, skąd wziąć pieniądze i jak nimi dysponować. Politycy chyba nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji. Decyzja, że Europejski Mechanizm Stabilizacyjny (EMS)

nie otrzyma licencji bankowej i nie będzie mógł pożyczać z EBC, to duży błąd — mówi Marek Rogalski, analityk DM BOŚ. W unii widać jedynie pierwsze próby wsparcia systemu finansowego. Europejski Bank Centralny zapowiedział w czwartek pomoc europejskim bankom, która ma obejmować pożyczki o wartości 114,7 mld EUR.

Koniec serii kontraktów

Problem kryzysu zadłużenia szybko się nie skończy, więc na rynku nadal będzie nerwowo. Inwestorów czeka w tym tygodniu dzień trzech wiedźm. W każdy trzeci piątek ostatniego miesiąca kwartału wygasają kontrakty terminowe na indeksy, akcje oraz opcje na te walory. Wiąże się to z dużymi wahaniami na koniec sesji. Grube ryby, zamykające kontrakty, potrafią zmienić notowania głównych indeksów nawet o kilka proc. Z reguły sesja upływa na wyczekiwaniu do ostatniej godziny handlu. Pod koniec sesji na rynkach dzieją się cuda, obroty rosną i następują silne zmiany cen. Tym razem powinno być inaczej. — Nie spodziewam się dużej reakcji rynku, inne czynniki będą rozgrywały kluczową rolę. Do tej pory nic nie wskazuje dużej zmienności przy okazji dnia trzech wiedźm — mówi Piotr Kuczyński, główny analityk Xeliona. Zanim wygasną grudniowe serie kontraktów terminowych na rynek wpłynie kilka ciekawych danych. We wtorek opublikowany zostanie indeks ZEW, który jest barometrem niemieckiej gospodarki. Ostatnie wartości nie napawały optymizmem. Rynek i tym razem nie oczekuje poprawy. Nastroje inwestorów mogą popsuć czwartkowe indeksy PMI — dla strefy euro i Chin. Jeżeli wartości wskaźników ulegną dalszemu pogorszeniu, rynek będzie się obawiał ostrego spowolnienia w Europie i Azji. Kredytobiorcy powinni zwrócić uwagę na reakcje po danych o produkcji przemysłowej Szwajcarii (czwartek). Kolejne kiepskie dane mogą być argumentem dla Narodowego Banku Szwajcarii do podniesienia minimalnego pułapu notowań EUR/ CHF, co natychmiast wywołałoby spadek notowań franka w złotych. To byłby najlepszy prezent dla kredytobiorców zadłużonych w tej walucie.

Co nas czeka w tym tygodniu

Wtorek

Niemcy — indeks instytut ZEW

Wskaźnik opisuje nastroje analityków i inwestorów instytucjonalnych w Niem-czech. Ostatnie ujemne wartości oznaczały osłabienie kluczowej gospodarki Europy. Analitycy nie wróżą poprawy. Rynek zareaguje na wyniki mocno poniżej oczekiwań.

Środa

Wielka Brytania — sytuacja na rynku pracy

Dane o bezrobociu i liczba wniosków nowych bezrobotnych mogą mieć wpływ na notowania funta, ewentualnie zmienić kierunki indeksów londyńskiej giełdy. Wyniki mocno poniżej oczekiwań będą zapowiedzią trudnych czasów angielskiej gospodarki.

Czwartek

Strefa euro, Chiny — wstępny indeks PMI dla przemysłu

Ostatnie wartości wskaźnika dla Chin jak i Unii Europejskiej były poniżej ważnej granicy 50 pkt, co oznacza słabnącą koniunkturę w przemyśle. Rynki pogodziły się już, że dane będą złe. Zareagują jednak, gdy dane okażą się gorsze od oczekiwanych.

USA — wnioski o zasiłek dla bezrobotnych

Liczba nowych bezrobotnych w USA systematycznie spada, ostatnio było ich najmniej od 9 miesięcy. Sytuacja na rynku pracy się poprawia. Świat liczy, że ten trend się utrzyma.

Szwajcaria — produkcja przemysłowa

Gospodarka Szwajcarii mocno hamuje. Kolejne wartości poniżej oczekiwań mogą przyśpieszyć decyzje SNB o podniesieniu minimalnego kursu wymiany franka na euro (obecnie 1,2).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Koprowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu