Jesteś partnerem sieci? Uważaj, pułapek nie brakuje

Agnieszka Janas, Krzysztof Buczek
opublikowano: 08-01-2003, 00:00

Dotarcie z produktem na półki supermarketu oznacza bardzo trudne negocjacje z silniejszym partnerem i to przy ostrej konkurencji na rynku. Do rozmów z „wielką dystrybucją” trzeba się więc dobrze przygotować, żeby uzyskać przyzwoite warunki współpracy. Konieczna jest również gruntowna analiza proponowanych kontraktów, najlepiej przy udziale doświadczonych prawników. Także na dalszych etapach firma musi pilnować swoich interesów i dokładnie realizować warunki umowy. Współpraca z siecią handlową może się bowiem różnie układać.

- Zadbaj o precyzyjne warunki umowy

Podstawą współpracy z wielkimi sieciami powinien być kontrakt regulujący w szczególności sposób i terminy zamawiania oraz przyjmowania towarów przez sprzedawcę. Umowa czy ewentualnie ogólne warunki dotyczące dostaw muszą określać terminy realizacji zamówienia, ilość towarów, stronę ponoszącą ryzyko i koszt transportu na miejsce wskazane przez kupującego, a także odpowiedzialność z tytułu naruszenia praw osób trzecich.

Brak precyzji może powodować zagrożenie zgłaszania przez sieci handlowe bezzasadnych reklamacji, żądania obniżenia ceny czy potrącenia.

Każda dostawa wymaga wystawienia oddzielnej faktury VAT. Jej oryginał oraz kopia dokumentu dostawy muszą być dostarczone kupującemu. Warto też przewidzieć prawo do zwrotu dostarczonego towaru i warunki oraz wystawienie dokumentu reklamacyjnego sporządzanego przez kupującego po ujawnieniu braków lub wad. Będzie on podstawą uznania przez sprzedającego braków ilościowych lub wad jakościowych i określi czas, w którym powinien zająć w tej sprawie stanowisko. Strony powinny określić w kontrakcie, że odbiór towaru będzie stwierdzony protokołem odbioru ilościowego i jakościowego.

Warto też ubezpieczyć kontrakt od ryzyka niezapłacenia faktur.

- Pilnuj akcji promocyjnych

Producent powinien żądać dokładnego ustalenia sposobu wydatkowania funduszu promocyjnego. Musi uzyskać gwarancję wpływu na okres promocji, jej wielkość i liczbę sklepów, które obejmie. Powinien zastrzec sobie prawo sprzeciwu wobec promocji, która w jego opinii nie będzie właściwa. Koniecznie trzeba zadbać o możliwość uzyskiwania szczegółowego zestawienia wydatków. Nie można doprowadzić do sytuacji, w której fundusz promocyjny będzie zwiększany bez uzgodnień z dostawcą. Takie warunki łatwiej jest uzyskać firmie wytwarzającej produkty o znanej marce, ale warto spróbować.

- Patrz na ręce kontrahenta

Przedsiębiorca powinien obserwować realizację umowy, szczegółowo analizować płatności oraz sprawdzać napływające faktury. Zdarzało się, że kontrahenci sieci otrzymywali rachunki za usługi promocyjne, które nie miały miejsca. W takich przypadkach trzeba natychmiast reklamować nienależne świadczenia. Należy wstrzymać się z płaceniem należności żądanej przez sieć, o ile istnieją wątpliwości co do zasadności tego żądania. Jeżeli producent zapłaci, później trudno będzie mu odzyskać sporną kwotę. Nawet jeżeli dostanie z powrotem swoje pieniądze, to zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego o bezpodstawnym wzbogaceniu — nie otrzyma odsetek. Ma to niebagatelne znaczenie, zwłaszcza przy dużych kwotach.

- Dokładnie obserwuj kalendarz

Trzeba też pamiętać o przedawnieniu roszczeń. Wierzytelności z tytułu sprzedaży dokonanej w zakresie działalności przedsiębiorstw przedawniają się po dwóch latach, a roszczenie o zaległe odsetki — trzech. Bywa, że sieci handlowe celowo doprowadzają do przedawnienia roszczeń kooperantów poprzez przeciąganie rozmów, obietnice bez pokrycia, wysyłanie faktur korygujących itd.

Kiedy zbliża się okres przedawnienia roszczenia wobec sieci handlowej, firma musi podjąć zdecydowane działania, przede wszystkim rozpocząć stanowcze rozmowy z siecią na temat warunków spłaty i domagać się, aby wszelkie ustalenia miały potwierdzenie na piśmie, a wszelkie zmiany w umowie potwierdzone w ten sposób traktować jako odnowienie zobowiązania. Poza tym rozmowy z siecią mogą być w trakcie późniejszego postępowania sądowego traktowane jako tzw. nieprawidłowe uznanie długu, które również przerywa bieg przedawnienia. Pewniejszy skutek przynosi jednak wezwanie do próby ugodowej w postępowaniu cywilnym. Podlega ono stałej opłacie sądowej 20 zł. W efekcie firma ma znowu dwa lata na dochodzenie roszczeń przed sądem.

Tekst powstał dzięki współpracy z Lechem Obarą, radcą prawnym w olsztyńskiej Kancelarii Radcy Prawnego L. Obara

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Janas, Krzysztof Buczek

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Jesteś partnerem sieci? Uważaj, pułapek nie brakuje