Joga pomaga w negocjacjach
Joga i inne wschodnie sztuki pracy nad własnym umysłem i ciałem mogą pomóc biznesmenom w opanowaniu stresu oraz kontroli nad emocjami.
— Praca kilkanaście godzin dziennie, stres i ciągła gotowość do działania powodowały, że nie mogłem przestać myśleć o pracy. Nie sypiałem po kilka nocy pod rząd. Mózg nie chciał po prosu się wyłączyć. Dopiero uprawianie jogi dało mi odpowiednie techniki do wyciszania emocji — opowiada jeden z brokerów rynku nieruchomości.
Wśród osób czynnych zawodowo coraz bardziej popularne są wschodnie sztuki pracy nad własnym ciałem i umysłem.
— Osoby przystępujące do naszych kursów wypełniają ankietę. Często piszą, że nie wytrzymują tempa i życia w ciągłym napięciu — mówi Adam Bielewicz z Joga Centrum Adama Bielewicza.
Joga stwarza możliwości walki ze stresem i napięciem.
— Nawet jeżeli menedżerowi puszczają nerwy, posiada techniki, by rozładować napięcie — dodaje Adam Bielewicz.
Moda na stosowanie jogi i innych wschodnich technik w środowisku ludzi biznesu przyszła z Zachodu. Tam upowszechnili ją biznesmeni z państw azjatyckich. Japończycy i Chińczycy w działaniach marketingowych okazywali się o wiele bardziej skuteczni niż ich zachodni partnerzy. Ćwiczenie opanowania ciała i umysłu jest dla nich podstawą wszelkiego działania gospodarczego.
Firmy na Zachodzie, chcąc dopomóc swoim pracownikom, organizują treningi jogi lub tai czi. Niektóre filie zagranicznych firm starają się i u nas zachęcić pracowników do pracy nad sobą.
— Duża firma ubezpieczeniowa zaproponowała mi prowadzenie kursów tai czi dla swoich pracowników. Jednak nie było amatorów na te zajęcia. Uczestniczenie w treningach jest najczęściej indywidualną decyzją — opowiada Marek Szymański, instruktor tai czi.
KURSY DRUGIEGO GATUNKU: Joga cieszy się coraz większym powodzeniem. Nie brakuje więc hochsztaplerów, którzy podają się za nauczycieli tej sztuki — mówi Adam Bielewicz z Joga Centrum Adama Bielewicza.