Jordan próbuje ugrać Amazon

Za oceanem rozpoczęła się gra, której celem jest przyciągnięcie prestiżowej i cennej inwestycji — nowej siedziby Amazon.com

Kilka tygodni temu Jeff Bezos, jeden z najbogatszych ludzi na świecie i prezes Amazon. com, ogłosił, że szuka miejsca pod budowę drugiej siedziby. Na stole postawił prestiżowy kompleks biurowy, dziesiątki tysięcy miejsc pracy i wielomiliardowe inwestycje. Do gry wkroczył nawet Michael Jordan. Uważany za najlepszego koszykarza wszech czasów Jordan nie gra zawodowo w koszykówkę od 14 lat, ale jest prężnym przedsiębiorcą związanym ze stanem Północna Karolina i 800-tysięcznym miastem Charlotte. Były gwiazdor Chicago Bulls napisał list do Jeffa Bezosa i menedżerów koncernu Amazon.com, w którym zachęca do budowy kompleksu właśnie w Charlotte.

19 października mija termin zgłaszania ofert, później wyceniany na prawie 500 mld USD Amazon.com zdecyduje, gdzie zbuduje drugą siedzibę. Michael Jordan w koszykówce wygrał wszystko, co było do wygrania, w tym sześć tytułów mistrza NBA. Teraz próbuje zdobyć kolejne trofeum — megainwestycję dla Charlotte. [FOT.
Zobacz więcej

JORDAN CZEKA NA ŁAWCE:

19 października mija termin zgłaszania ofert, później wyceniany na prawie 500 mld USD Amazon.com zdecyduje, gdzie zbuduje drugą siedzibę. Michael Jordan w koszykówce wygrał wszystko, co było do wygrania, w tym sześć tytułów mistrza NBA. Teraz próbuje zdobyć kolejne trofeum — megainwestycję dla Charlotte. [FOT. JEREMY BREVARD/USA TODAY/FORUM

List zostanie dołączony do oficjalnej oferty Charlotte na budowę kampusu o wartości 5 mld USD — doniósł lokalny dziennik „The Charlotte Observer”. Fred Whitfield, prezes klubu koszykarskiego Charlotte Hornets, którego właścicielem jest Michael Jordan, ujawnił, że legendarny zawodnik podkreślił w liście elementy, które mają przyciągnąć inwestycję: dobre lotnisko, parki, sztukę, zespoły sportowe, tereny tętniące życiem, pogodę i jakość życia. Michael Jordan od dawna związany jest ze stanem Północna Karolina, którego największą aglomeracją jest właśnie Charlotte. Tutaj studiował, reprezentując barwy znanej drużyny akademickiej North Carolina Tar Heels.

W 2006 r. kupił mniejszościowy pakiet akcji w klubie NBA Charlotte Bobcats, a cztery lata później poprzez MJ Basketball Holdings przejął nad nim całkowitą kontrolę. Od sezonu 2014-15 zmienił nazwę z Bobcats (ang. rysie) na Hornets (ang. szerszenie), co było powrotem do tradycji, bo w Charlotte miał siedzibę klub o nazwie Hornets. Po co Jordanowi Amazon.com? Z prostej przyczyny: powodzenie miasta oznacza pomyślność jego interesów.

Magazyn „Forbes” szacuje, że Charlotte Hornets mają obecnie wartość 780 mln USD, co daje im dopiero 28. miejsce na 30 klubów występujących w NBA. Najwyżej wyceniane są New York Knicks (3,3 mld USD), Los Angeles Lakers (3,0 mld USD) i Golden State Warriors (2,6 mld USD). Wycena klubów NBA systematycznie jednak rośnie, więc Hornets mogą szybko wskoczyć do czołówki. Decydującym czynnikiem nie jest bowiem aktualna forma sportowa, ale rynek, na którym gra zespół, a na zasobność portfeli i średnie dochody mieszkańców gotowych wydawać pieniądze na bilety i gadżety klubowe wpływ mają oczywiście inwestycje znanych firm.

Miliarder Les Alexander kupił klub Houston Rockets w 1993 r. za 85 mln USD, a na początku września 2017 r. sprzedał go za 2,2 mld USD. Steve Ballmer, były szef Microsoftu, trzy lata temu za 2 mld USD kupił Los Angeles Clippers. Houston i Los Angeles to jednak dużo ciekawsze lokalizacje niż Charlotte, choć miasto nie jest prowincją — słynie z bankowości i przegrywa na tym polu tylko z Nowym Jorkiem i San Francisco. Siedzibę ma tutaj m.in. Bank of America. Amazon.com dodałby mu technologicznego wigoru.

Globalny potentat handlu internetowego ma siedzibę w Seattle w stanie Waszyngton. Ciągle jednak rośnie i dokonuje przejęć, więc potrzebuje kolejnego kompleksu, który ma mieć status równy pierwszej siedzibie. Może stworzyć nawet 40 tys. wysoko płatnych etatów i chwali się, że w latach 2010-16 dodał do gospodarki Seattle aż 38 mld USD. Ostatnio chęć startu w wyścigu o siedzibę Amazon. com zgłosiło miast Tacoma oddalone o kilkadziesiąt kilometrów od Seattle, a Stonecrest, żeby przyciągnąć inwestycję, gotowe jest nawet zmienić nazwę części miasta na „Amazon”. Magia nazwiska Jordan ma jednak swoją siłę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Jordan próbuje ugrać Amazon