- Rosja ma długą historię znoszenia cierpienia. To są twardzi ludzie i oni potrafią przyjmować wyrzeczenia znacznie lepiej niż USA czy Unia Europejska – powiedział w wywiadzie dla telewizji Bloomberg Andrew Goldberg, globalny strateg rynkowy towarzystwa JPMorgan Asset Management.
Tym, co do tej pory pozwalało inwestorom zachować optymizm, był fakt, że kraje zaangażowane z konflikty na Ukrainie i w strefie Gazy mają relatywnie niewielkie znaczenie w gospodarce światowej gospodarce. Razem odpowiadają za 3 proc. globalnego produktu, 2,7 proc. światowego handlu oraz tylko 0,7 proc. kapitalizacji światowych giełd. Jednak według specjalisty prawdziwym ryzykiem jest użycie przez Rosję broni w postaci ograniczenia dostaw surowców.
- Putin ma w Rosji silną pozycję, a tymczasem zima coraz bliżej. Dlatego nie można niedoceniać kwestii surowców. Jeżeli popatrzy się na historię, to konflikty geopolityczne miały poważne przełożenie na gospodarkę właśnie w przypadkach, kiedy bronią stawały się surowce energetyczne – powiedział Andrew Goldberg.
