
Jak przekazał Reuters, akcje potaniały w piątek o 3 proc. w tzw. handlu przedsesyjnym na co wpłynęły powszechne oczekiwania, że kwartalne zyski amerykańskich spółek spadną pierwszy raz od III kw. 2020 r.
Dyrektor naczelny banku Jamie Dimon poinformował, że mimo, że konsumenci w dalszym ciągu wydają nadmiar gotówki, a przedsiębiorstwa dobrze funkcjonują, gospodarka jest w niepewnej sytuacji.
“Nadal nie wiemy, jaki będzie ostateczny efekt perturbacji ekonomicznych wywołanych przez napięcia geopolityczne, w tym wojnę na Ukrainie, zagrożone dostawy energii i żywności, utrzymującą się inflację (...) oraz bezprecedensowe zacieśnienie ilościowe” - powiedział Dimon.
Zaznaczył, że prognozy makroekonomiczne JP Morgan nieznacznie się pogorszyły, “odzwierciedlając łagodną recesję”.
Bankowość inwestycyjna JP Morgan kontynuowała w ostatnim kwartale słabą passę z przychodami niższymi o 57 proc., ponieważ dyrektorzy korporacji zamiast wydawać pieniądze, trzymają je w rezerwach przygotowując się na potencjalną recesję.
