Jubileusz polskiego rynku gazu

Towarowa Giełda Energii (TGE) obchodzi pięciolecie giełdowego rynku gazu.

Z okazji jubileuszu TGE zorganizowała 20 grudnia 2017 r. debatę „Przyszłość rynku gazu — perspektywy rozwoju Polski jako rynku regionalnego”. Dyskusja toczyła się wokół roli giełdy w rozwoju rynku gazu i jej znaczenia dla bezpieczeństwa transakcyjnego. Mówiono również o umacnianiu płynności i dalszej koncentracji handlu oraz strategii dla giełdy jako regionalnego centrum kształtowania ceny referencyjnej.

Zobacz więcej

SUKCES: Giełda gazu udowodniła, że jest instytucją służącą rynkowi. O jej powodzeniu świadczą rosnąca liczba członków i wzrastające obroty — mówi Piotr Zawistowski, prezes TGE. Fot. Marek Wiśniewski

— Giełda gazu udowodniła, że jest instytucją służącą rynkowi. O powodzeniu rynku giełdowego świadczą rosnąca liczba członków i wzrastające obroty. Ten sukces nie byłby jednak możliwy bez zaangażowania uczestników rynku, dzięki którym giełda spełnia rolę płynnego centrum handlu hurtowego w Polsce — twierdzi Piotr Zawistowski, prezes Towarowej Giełdy Energii. Przez pięć lat giełda stała się ważnym elementem rynku gazu ziemnego w Polsce. Jest miejscem gwarantującym bezpieczny i transparenty handel. Dowodem na to są rosnące z roku na rok obroty. W latach 2012-17 (do połowy grudnia) wielkość obrotu na rynkach spot i terminowym towarowym wyniosła 469,8 TWh. W tym czasie zawarto 244 656 transakcji. Do giełdy dołączają kolejni uczestnicy. W 2014 r. na rynkach gazu prowadzonych przez TGE działało 54 członków, teraz już 111. — Próbowałem sobie wyobrazić, jak rynek będzie wyglądał za kolejne pięć lat. Wtedy PGNiG będzie kontraktował gaz z Baltic Pipe. Niezwykle ważne jest, by polityka miała jak najmniej do powiedzenia. Będzie to możliwe po pełnej dywersyfikacji, która pozwoli rynkowi funkcjonować niezależnie, bez politycznej ingerencji, a giełda będzie atrakcyjna dla klientów dziękikonkurencyjności. Wtedy będą dołączali kolejni gracze. Obecnie motorem napędowym jest obligo, ale to też będzie się zmieniać — podkreśla Michał Kurtyka, wiceminister energii. Maciej Bando, prezes Urzędu Regulacji Energetyki, uważa, że obligo giełdowe gwarantuje płynność rynku hurtowego, a konkurencja na rynku detalicznym może tworzyć się także na podstawie podaży gazu z giełdy. Dla prezesa URE jako regulatora rynku gazu, którego misją jest tworzenie równowagi między przedsiębiorstwami energetycznymi a odbiorcą końcowym, także w gospodarstwach domowych, istotną sprawą jest rozwój konkurencji, co w dużej mierze zależy od różnic między cenami hurtowymi a detalicznymi. Giełda gazu pokazuje wyraźny postęp transformacji rynku w Polsce. Wniosła to, czego w poprzednich latach brakowało — punkt odniesienia dla wszystkich uczestników rynku. Dzięki koncentracji handlu w jednym miejscu możliwa jest swobodna gra sił rynkowych. — Chcemy zapewnić Polsce prawdziwy obrót giełdowy, jednak dopiero po wygaśnięcia kontraktu jamalskiego na dostawy od Gazpromu i nowej umowie z Rosjanami lub innymi dostawcami będzie możliwe wejście spółki na TGE do normalnej konkurencji rynkowej — mówi Piotr Woźniak, prezes PGNiG.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Jubileusz polskiego rynku gazu