W poniedziałek wielkanocny chłopcy smagają dziewczęta pomlazką — ozdobnymi rózgami z gałązek wierzby. Zapewni to pannom młodość, zdrowie i szybkie zamążpójście.
Ponad 90 proc. Czechów obchodzi Wielkanoc, ale większość nie wybiera się do kościoła. Świętują tylko nadejście wiosny.
Okazja do wypoczynku — tym dla Czechów jest Wielkanoc. Masowo wyjeżdżają za miasto, robiąc miejsce tłumom turystów spędzających ten świąteczny czas w Pradze czy w Brnie. Zachowali jednak sporo wielkanocnych tradycji, choćby malowanie pisanek, zwanych tu kraslicami. I rozmaite techniki zdobienia jaj — jedna z najciekawszych to oplatanie wydmuszek wzorami z cienkiego miedzianego drutu.
Barwny tydzień
Czesi nie budują w kościołach Grobów Pańskich, nie święcą palm, ani pokarmów. Jeśli już coś święcą, to bazie. Niegdyś, po powrocie z kościoła do domów zatykano je za świętymi obrazami i krzyżami. A kilka połykano, by na cały rok uchronić się przed bólem gardła. Nie tylko zwyczaje, ale także wielkanocne nazewnictwo różni czeską Wielkanoc od polskiej. Zamiast Niedzieli Palmowej, Czesi mają Kwietną Niedzielę. Dni przedświątecznego tygodnia poprzedzają zaś nazwy kolorów — poniedziałek jest niebieski, wtorek żółty, środa czarna, czwartek zielony. Tylko piątek pozostaje wielki.
Z bogatych tradycji Zielonego Czwartku (nazwanego tak, ponieważ Pan Jezus modlił się ponoć na zielonej łące) do dziś ostał się jedynie zwyczaj pieczenia judaszy: drożdżowych ciastek — figurek biblijnego Judasza. Podaje się je z miodem. Inne wielkanocne wypieki to biszkoptowe baranki, zdobione pierniczki czy mazance — drożdżowe ciasta z rodzynkami w kształcie bochna chleba.
Wciąż żyje w Czechach tradycja strojenia domów na święta — zwłaszcza na Morawach spotyka się pisanki, drewniane kołatki, figurki gołąbków i baranków. A na wielkanocnych stołach — przybranych mnóstwem kwiatów — nie może zabraknąć oseni, czyli doniczek z młodą pszenicą i powbijanymi w nią patyczkami, do których przymocowano kolorowe wstążki, pisanki, zajączki czy kurczaczki.
Symbol życia
Śmigusa-dyngusa Czesi nie znają. Wielki Poniedziałek to dzień pomlazki (dawniej praktykowanej także w niektórych rejonach Polski), czyli symbolicznego bicia kobiet wierzbowymi witkami ozdobionymi kolorowymi wstążkami i splecionymi w warkocz. Ponoć uderzenie pomlazką dodaje urody i witalności, a także odmładza — pominięcie którejś z kobiet stanowiło niegdyś obrazę. W podzięce mężczyźni i chłopcy dostają od pań pisanki, kolorowe wstążki i coś mocniejszego do wypicia.
Czesi przypisują płonącej świecy podobną symbolikę co jajku — to też symbol nowego życia. Kto chciałby przeżyć Wielkanoc w religijnym wymiarze, powinien — goszcząc w Pradze — udać się na nabożeństwo ekumeniczne w Tyńskim Chramie (kościele Matki Boskiej spod Tyna przy rynku Starego Miasta). W czasie mszy odprawianych w nocy z Wielkiej Soboty na Wielką Niedzielę wierni zapalają świece. A potem wracają do domów, niosąc płonące świece przez pogrążone w mro- ku ulice. Wierzącym turystom warto też przypomnieć o polskiej parafii św. Idziego, gdzie odprawiane są msze po polsku. Tylko w tym jednym kościele poświęci się w Pradze koszyczek w Wielką Sobotę.
Skanseny i jarmarki
Świątecznie udekorowana Praga już od 24 marca zaprasza na targi wielkanocne na placach Staromiejskim i Wacława (do 15 kwietnia). Kupi się tam świąteczne dekoracje, obejrzy zdobienie pisanek, pozna lokalne tradycje wielkanocne. Wiosnę witają także inne czeskie miasta — Telc, Kromeriz czy Uherske Hradiste, a także skanseny. Te muzea pod gołym niebem przygotowały bogaty program: malowanie pisanek, wypiekanie i zdobienie pierniczków, plecenie rózg wielkanocnych to tylko wybrane atrakcje. Zobaczy się je w Muzeum Wołoskim w Roznovie, Muzeum Architektury Ludowej w Zubrnicach czy w Muzeum Górnictwa w Przybramiu, gdzie znajduje się również sanktuarium maryjne — miejsce pielgrzymkowe Svata Hora.
Podczas jarmarku wielkanocnego w zabytkowym mieście Beroun (7-9 kwietnia) — skąd wyruszają wycieczki na zamki Karlstejn, Tocnik, Krivoklat oraz do miejsca pielgrzymkowego Święty Jan pod Skałą — będzie można podziwiać pracę rzeźbiarzy, garncarzy, koszykarzy, piernikarzy. W salach zamku Krivoklat zabrzmi zaś muzyka — koncerty, msze, przedstawienia teatralne i dawne tańce. Warto udać się tam z Pragi, skąd 7 i 8 kwietnia wyruszy do Krivoklat zabytkowy pociąg parowy. Pojedzie trasą przez romantyczną dolinę rzeki Berounki.
Na tradycyjny jarmark wielkanocny zaprasza również barokowy zamek Mnisek pod Brdy. W jego sąsiedztwie miłośnicy pieszych wędrówek znajdą miejsce pielgrzymkowe Skalka, skąd wiedzie mnóstwo ciekawych szlaków. Świąteczny program — wystawę pisanek — przygotował także zamek Helfstyn (do 22 kwietnia).
Muzyka i relaks
Melomanów z pewnością zainteresuje cykl koncertów wielkanocnych, organizowanych w bazylice św. Jakuba w Pradze (1-15 kwietnia). W tyle za stolicą nie pozostaje Brno, szykując Wielkanocny Festiwal Muzyki Kościelnej (także 1-15 kwietnia) w katedrze św. Piotra i Pawła. Podczas sześciu koncertów zabrzmią m.in. utwory Dworzaka, Schuberta i Mozarta.
Na uroczysty koncert wielkanocny zaprasza także — 8 kwietnia — jedno z najpiękniejszych czeskich miast — Czeski Krumlov.
Do Wielkanocy szykują się również uzdrowiska. Specjalne świąteczne pobyty proponuje choćby jedno z najsłynniejszych: Priessnitz (pierwszy na świecie instytut wodoleczniczy) w górach Jesionikach, a także liczące ponad dwieście lat uzdrowisko Karlova Studanka czy chlubiące się niemal stuletnią tradycją leczenia aparatu ruchu uzdrowisko Bohdanec (8 km od Pardubic).
Kto nie zdecydował jeszcze, jak spędzi święta wielkanocne, może rozważyć wypoczynek w sąsiednich Czechach. Zwiedzi zamki i skanseny, skosztuje tradycyjnych przysmaków na świątecznych jarmarkach albo — po prostu — wypocznie w uzdrowiskach czy na górskich szlakach.
