Jujubee przybliży graczom Watykan

Producent gier, który kończy prace nad „Kurskiem”, ma pomysł na nowy tytuł. Jego produkcja ma pochłonąć 6 mln zł.

Jujubee — notowany na NewConnect producent gier — zaktualizował kalendarz wydawniczy. Pojawiły się w nim dwie gry. Pierwszą jest druga część wydanej na początku roku strategii „Realpolitiks”. Katowicka spółka rozpoczęła także prace nad nowym tytułem, który roboczo został nazwany „Konklawe”. — Będzie to największa gra w naszej historii. Chcemy na nią wydać trzy razy więcej niż na „Kursk”, czyli około 6 mln zł — mówi Michał Stępień, prezes Jujubee.

WYPRAWA NA DUŻĄ GIEŁDĘ: Według Michała Stępnia, kierowany przez niego Jujubee może do końca przyszłego roku przenieść się z NewConnect na duży parkiet. Zmiana rynku ma odbyć się bez emisji nowych akcji. Obecna kapitalizacja studia wynosi 58 mln zł.
Zobacz więcej

WYPRAWA NA DUŻĄ GIEŁDĘ: Według Michała Stępnia, kierowany przez niego Jujubee może do końca przyszłego roku przenieść się z NewConnect na duży parkiet. Zmiana rynku ma odbyć się bez emisji nowych akcji. Obecna kapitalizacja studia wynosi 58 mln zł. NEWCONNECT

„Kursk” opowiada o zatonięciu rosyjskiej łodzi podwodnej w 2000 r. „Konklawe” ma przenieść graczy do włoskiego odrodzenia i pokazać kulisy Watykanu za czasów papieża Aleksandra VI. — Chcemy jak najszybciej rozpocząć prace nad nową grą. Prace nad „Kurskiem” są na finiszu i chcemy, by nasz zespół od razu zajął się nowym tytułem. Z uwagi na trudną sytuację na rynku pracy nie chcemy ryzykować, że kogoś stracimy z powodu przestoju w produkcji — mówi Michał Stępień. Premiera „Konklawe” jest zaplanowana na 2020 r., w pierwszej połowie 2018 r., do sprzedaży trafi „Kursk”, a w 2019 r. — „Realpolitiks” 2. — Pierwsza część „Realpolitiks” była niskokosztowym

eksperymentem, który miał sprawdzić potencjał rynku gier strategicznych. Koszty produkcji zwróciły się w ciągu kilku dni i gra nadal generuje przychody. Sprzedaliśmy już 25 tys. kopii — mówi szef Jujubee. Dlatego studio wyda w lipcu „Realpolitiks” na urządzenia mobilne (gra będzie płatna) i planuje wypuścić na rynek dwa płatne dodatki do pierwszej części. Jujubee zamierza także dalej być podwykonawcą zachodnieuropejskich wydawców gier. W lipcu zakończy prace nad symulatorem lotów „Take Off”, który produkuje dla niemieckiej firmy Astragon. — Nie wiemy jeszcze, kiedy gra trafi na rynek, ale będziemyna niej zarabiać od pierwszej sprzedanej sztuki — twierdzi Michał Stępień. Studio pracuje już nad kolejną grą, którą produkuje dla tej samej niemieckiej firmy. Jujubee zamknęło ubiegły rok zaledwie 664 tys. zł przychodów i 400 tys. zł straty netto. Ten rok jest znacząco lepszy — w I kw. miało blisko 600 tys. przychodów i ponad 100 tys. zł zysku netto. Studio liczy na to, że rekordowe wyniki zanotuje w przyszłym roku, kiedy do sprzedaży trafi jej flagowa gra „Kursk”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu