Jutrzenka: zgoda w grupie buduje

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 16-02-2007, 00:00

Coraz lepsze wyniki firmy to skutek współpracy z Kaliszanką i Ziołopeksem.

Nawet o 19,8 proc. rósł wczoraj kurs Jutrzenki, wyznaczając historyczny rekord. Silnemu wybiciu towarzyszyły wysokie obroty. Przekroczyły 12 mln zł i były ponad 48 razy wyższe od średniej na sesję w tym roku. Inwestorów do zakupów mogły zachęcić dobre wyniki spółki z raportu po IV kwartale 2006 r.

W minionym kwartale producent słodyczy z Bydgoszczy osiągnął 8,7 mln zł zysku operacyjnego. To ponad 10 razy więcej niż uzyskał rok wcześniej. Zysk netto udało się poprawić prawie o 600 proc. (prawie do 7 mln zł). Takiej dynamiki mogą pozazdrościć giełdowi konkurenci z branży. W IV kwartale Mieszko zanotował spadek zysku operacyjnego (-15 proc.) i wyniku netto (-38 proc.). Podobnie było z Wawelem, a spadek wyniósł odpowiednio 23 i 22 proc. Warto jeszcze dodać, że przychody Jutrzenki zwiększyły się blisko 40 proc. Tu konkurenci wykazali się dużo mniejszą dynamiką — Wawel kilkuprocentową, a Mieszko kilkunastprocentową.

Patrząc na wyniki Jutrzenki w kolejnych kwartałach, można stwierdzić, że coraz lepiej układa się współpraca z Ziołopeksem i Kaliszanką (spółki zależne od rodziny Kolańskich, głównych akcjonariuszy Jutrzenki). Pierwsza pośredniczy w sprzedaży półproduktów Jutrzenki oraz w zakupach surowców i opakowań. Druga kupuje od giełdowej spółki masy czekoladowe oraz masy tłuste. Z kolei Jutrzenka za pośrednictwem własnej sieci sprzedaje wyroby Kaliszanki. Ostatnio znów odżyły spekulacje, że Jutrzenka może przejąć Kaliszankę. Zarząd ujawnia tylko, że pracuje nad optymalizacją efektów współpracy. Współpraca z Kaliszanką już powoduje, że znacznie wolniej rosną koszty niż przychody. W zeszłym roku bydgoskiej spółce udało się zwiększyć sprzedaż prawie o 50 proc. W tym czasie koszty sprzedanych produktów, towarów i materiałów zwiększyły się o niecałe 17 proc.

Ostatnie rezultaty Jutrzenki są dobre, ale nie popadajmy w euforię. Rentowność spółki mogłaby być jeszcze lepsza. W IV kwartale rentowność operacyjana spółki kontrolowanej przez rodzinę Kolańskich wyniosła 6,8 proc. W tym samym czasie Mieszko uzyskał 5,7-proc. marżę. Ale to nadal Wawel bije na głowę giełdowych konkurentów z rentownością operacyjną na poziomie 12 proc.

Dobrze, że Jutrzenka ma świadomość, że przed nią jeszcze sporo pracy. Chce poprawiać efektywność pracy w pionie handlowym oraz obniżać koszty we wszystkich obszarach działalności. Zamierza także w tym roku zmodernizować park maszynowy i wybudować pod Poznaniem centrum logistyczne. Bez tego trudno byłoby nadal poprawiać wyniki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy