Kable przestały rosnąć
Po trwających przez ostatnie kilka dni ciągłych wzrostach, kurs Elektrimu Kable Polskie przestał wczoraj rosnąć. Przyczyną wzrostów były prawdopodobnie pogłoski o możliwym pojawieniu się inwestora w spółce.
Wczoraj podczas notowań jednolitych kurs akcji Elektrimu Kable Polskie (dawnej Bydgoskiej Fabryki Kabli) ustalił się na poziomie 7,85 zł, co oznacza spadek w stosunku do wtorkowej sesji o 4,6 proc. Do zakończenia notowań ciągłych walory EKP straciły na wartości dalsze 10 groszy. Prawdopodobnie bezpośrednią przyczyną ostatnich wzrostów kursu akcji spółki są pogłoski o możliwym wejściu inwestora do przedsiębiorstwa. Wymieniane są też różne ceny, po jakich miałby on ogłosić wezwanie na papiery tej spółki. Mówi się o 8, 10 a nawet 12 zł za każdą akcję przedsiębiorstwa. Taką możliwość wyklucza jednak największy akcjonariusz Kabli — Elektrim, do którego należy ponad 72,55 proc. kapitału akcyjnego przedsiębiorstwa. Na akcje EKP utrzymuje się jednak duży popyt na rynku. Tylko w ciągu dwóch miesięcy kurs giełdowy przedsiębiorstwa wzrósł o ponad 60 proc., podnosząc cenę akcji spółki z około 5 zł do 7,85 zł (na wczorajszym fixingu). We wtorek walory przedsiębiorstwa wyceniane były nawet na 8,25 zł i był to najwyższy tego dnia wzrost na rynku. Na otwarciu notowań ciągłych płacono za nie nawet 8,35 zł. Później jednak zaczęły spadać.
Zdaniem analityków, wejścia inwestora do spółki nie można jednak wykluczyć.
Jeśli wziąć pod uwagę potrzeby inwestycyjne Elektrimu (te — pomijając emisję obligacji zamiennych — mają do końca roku wynieść 4 mld zł, a w roku 2000 kolejne 3,2 mld zł), może się okazać, że mimo wszystko będzie on musiał odsprzedać część udziałów w Kablach.
— Zależy to jednak od rozmów z Vivendii. Francuzi w zamian za 30 proc. udziałów w spółce Elektrim Telekomunikacja mieli zapłacić 750 mln USD. Może się okazać jednak, że kwota, jaką zainwestują w działalność spółki, będzie znacznie mniejsza. Wówczas prawdopodobnie Elektrim będzie musiał zmniejszyć swoje zaangażowanie w niektórych spółkach — dodaje jeden z obserwatorów.