Kaczyński: Głosowanie wniosku o samorozwiązanie Sejmu 4-6 IV

Internet Securities
opublikowano: 2006-03-21 15:48

Głosowanie wniosku Prawa i Sprawiedliwości (PiS) odbędzie się między 4 a 6 kwietnia, zapowiedział we wtorek prezes PiS Jarosław Kaczyński. Powtórzył też, że niezależnie od wyników tego głosowania, nie jest brana pod uwagę dymisja premiera Kazimierza Marcinkiewicza.

Głosowanie wniosku Prawa i Sprawiedliwości (PiS) odbędzie się między 4 a 6 kwietnia, zapowiedział we wtorek prezes PiS Jarosław Kaczyński. Powtórzył też, że niezależnie od wyników tego głosowania, nie jest brana pod uwagę dymisja premiera Kazimierza Marcinkiewicza.

„Jeśli PO zdeklaruje, że będzie głosowała za samorozwiązaniem Sejmu, dokładnie za skróceniem kadencji w najbliższym głosowaniu, to pewnie będzie między 4 a 6 kwietnia, to możemy rozmawiać o wszystkim, co jest z tym związane, ale najpierw musi być ta deklaracja, w przeciwnym wypadku nie ma o czym rozmawiać” – powiedział Kaczyński podczas konferencji prasowej, zapytany, czy PiS będzie rozmawiać z PO o poparciu dla projektu ordynacji mieszanej.

Projekt takiej ordynacji PiS złożyło w 2003 roku, a obecnie Platforma Obywatelska (PO) chce do niego powrócić, aby odejść od obecnej ordynacji proporcjonalnej. Platforma argumentuje, że tylko zmiana ordynacji gwarantuje znacząco inny skład Sejmu, który miałby być wyłoniony w przyspieszonych wyborach.

„W tej chwili jest rzeczą przedwczesną rozważać to, co może ewentualnie wydarzyć się po głosowaniu w sprawie samorozwiązania Sejmu, bo to głosowanie jest jeszcze przed nami” – powiedział Kaczyński.

W porządku obrad trzydniowego posiedzenia Sejmu, które rozpoczyna się w środę, nie ma punktu dotyczącego wniosku o samorozwiązanie izby. Kolejne posiedzenie zaplanowano wstępnie na 5-7 kwietnia.

Kaczyński przyznał, że co prawda dzisiaj partie, od których zależy wynik tego głosowania (m.in. PO), składają deklaracje, z których wynikałoby, że samorozwiązanie nie nastąpi, ale tak naprawdę trzeba zaczekać do momentu, w którym już wszystko będzie jasne.

„Ale niezależnie od tego, jaki będzie wynik tego głosowania, ja chciałbym bardzo wyraźnie powiedzieć, że nie ma takiego planu, w ramach którego pan Kazimierz Marcinkiewicz, premier rządu, który jest przez społeczeństwo oceniany dobrze i przez kierownictwo partii oceniany dobrze, miałby ustąpić i być przez kogokolwiek zastępowany. Takiego problemu po prostu nie ma” – podkreślił szef PiS.

„Jeśli nie doszłoby do samorozwiązania i trzeba by szukać innych rozwiązań, innego sposobu wsparcia tego rządu, to z całą pewnością będzie to ciągle rząd Kazimierza Marcinkiewicza” – dodał.

W poniedziałkowym „Życiu Warszawy” Jarosław Kaczyński powiedział, że jeżeli wniosek PiS o jak najszybsze rozwiązanie parlamentu upadnie, możliwe będzie stworzenie koalicji rządowej m.in. z Samoobroną. Podkreślił wówczas, że na czele nowego rządu pozostałby Kazimierz Marcinkiewicz. (ISB)

tom/dag