Kadrowcy myślą o standardach

Karolina Guzińska
opublikowano: 2000-05-12 00:00

Kadrowcy myślą o standardach

Zapoczątkowano dyskusję na temat ogólnych norm w branży HR

W Polsce nie wypracowano jednoznacznych standardów zarządzania zasobami ludzkimi. Potrzebę ich stworzenia dostrzega Polskie Stowarzyszenie Zarządzania Kadrami (PSZK). Podczas II krajowej konferencji PSZK, pt. „W kierunku profesjonalizacji zarządzania personelem”, stowarzyszenie zapoczątkowało dyskusję, czy i w jaki sposób należy formułować ogólnie obowiązujące normy.

Standardyzacja zarządzania zasobami ludzkimi dotyczy dwóch aspektów: standardów edukacyjnych dla osób planujących karierę profesjonalisty kadrowca oraz standardów funkcjonowania działów personalnych przedsiębiorstw.

— Jeśli chcemy, aby ludzie byli traktowani jako podstawowe zasoby firmy, wszystkie procesy HR muszą być realizowane według pewnych standardów, czyli sprawdzonych metod i praktyk wnoszących wartość dodaną do biznesu — uważa Joanna Szybisz, członek zarządu, dyrektor ds. personalnych w Polkomtelu (operatorze sieci Plus GSM) oraz wiceprezes PSZK, organizacji, która rozważa, czy i jak wprowadzać w Polsce standardy HR.

Za i przeciw

Polskie uczelnie opracowują kursy zarządzania zasobami ludzkimi według własnych pomysłów. Najczęściej szkoły — instytucje komercyjne, które muszą zarabiać — trzymają swoje programy pod kloszem, więc trudno zorientować się, który kurs jest najlepszy. Zdaniem Radosława Marciniaka, prezesa PSZK, wypracowanie standardów będących wzorem nauczania w tej dziedzinie byłoby korzystne także dla pracodawców.

— Szczególnie małe i średnie przedsiębiorstwa nie są być może przygotowane do tego, aby rozstrzygać, kto jaki poziom zawodowy osiagnął. Wprowadzenie powszechnie uznawanego certyfikatu zmniejszyłoby ryzyko pomyłek — sugeruje.

Radosław Marciniak dostrzega również przeciwwskazania wprowadzania standardów: groźbę monopolizacji rynku i utrudnienie dostępu do określonych poziomów zawodowych.

— Stowarzyszenie podziela zdanie, że standardy są potrzebne, bo porządkują rynek i podnoszą rangę zawodu kadrowca. Po wejściu Polski do UE ułatwiłyby także przepływ kadry. Już teraz firmy z kapitałem zagranicznym łatwiej akceptują pracownika legitymującego się znanym im certyfikatem — podkreśla prezes PSZK.

Obecnie stowarzyszenie zajmuje się wyłącznie standardami dla osób indywidualnych.

— Standardy dla przedsiębiorstw to sprawa bardziej złożona. Problem dotyczy różnych struktur, branż i wielkości. To, co możliwe dla dużej firmy, czasem nie jest nawet potrzebne małej — zauważa Radosław Marciniak.

Niezbędne wsparcie

— PSZK ma ambicje uczestniczyć w tworzeniu standardów, jednak sami nie podołamy temu zadaniu. Jest to ogromna praca, bo trzeba uporządkować najlepsze praktyki i doświadczenia w różnych obszarach zawodowych, takich jak: zarządzanie zatrudnieniem, szkolenia pracowników, wynagradzanie, relacje z pracownikami. Problemem jest również finansowanie projektu. PSZK jest organizacją społeczną, utrzymującą się ze składek członkowskich. Potrzebuje także naukowego wsparcia środowiska uniwersyteckiego — wyjaśnia Joanna Szybisz.

Zwolennicy standaryzacji rozważają dwie drogi działania: adaptację istniejących i sprawdzonych standardów światowych lub stworzenie własnych, w oparciu o doświadczenia polskich praktyków i teoretyków.

Brytyjskie wzorce

Organizacją najbardziej doświadczoną w tworzeniu standardów zarządzania zasobami ludzkimi jest brytyjski Instytut Personelu i Rozwoju (IPD). W trakcie II krajowej konferencji PSZK, o brytyjskich standardach mówiła Judy Whittaker, dyrektor odpowiedzialna za sprawy członkostwa i edukacji w IPD.

— Jeśli kwalifikacje młodej osoby rozpoczynającej karierę w branży HR nie są potwierdzone przez IPD, ma ona trudną sytuację na brytyjskim rynku pracy. Pracodawcy pytają o kwalifikacje IPD, bo jest to wymierny sposób upewnienia się o kompetencjach danej osoby — twierdzi Judy Whittaker.

Instytut współpracuje m.in. z ośrodkami akademickimi oferującymi program kształcenia aprobowany przez IPD. Instytucje te są regularnie wizytowane w celu uzyskania potwierdzenia, czy utrzymują standard nauczania i ośrodki szkoleniowe na odpowiednim poziomie. IPD, liczący 105 tys. członków, zachęca ich do ciągłego rozwoju zawodowego, udostępniając publikacje, oferując kursy i szkolenia oraz udzielając zawodowych porad.

Karolina Guzińska

ROZWIAĆ WĄTPLIWOŚCI: Nie ma jasnej i ostatecznej odpowiedzi, czy należy wprowadzać standardy. Dlatego potrzebna jest dyskusja, którą chcemy zapoczątkować w środowisku osób działających w branży HR — twierdzi Radosław Marciniak, prezes PSZK. fot. Grzegorz Kawecki

NOWELIZACJA: Standardy dezaktualizują się w ciągu 5-6 lat. Potem trzeba opracować je ponownie. Zajmuje się tym zespół liczący około 130 osób — informuje Judy Whittaker, dyrektor odpowiedzialna za sprawy członkostwa i edukacji w IPD. fot. GK